DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

KS Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 4-5 relacja analiza meczu THL

post-img

W hokeju nie przyznaje się punktów za wrażenie artystyczne ani za statystykę strzałów. Piątkowe starcie 8. kolejki TAURON Hokej Ligi przy ulicy Chemików w Oświęcimiu było tego najbardziej jaskrawym dowodem. Hokeiści JKH GKS Jastrzębie dali się zepchnąć do głębokiej defensywy, oddali w całym meczu ponad dwukrotnie mniej uderzeń od gospodarzy, a w trakcie gry stracili kontuzjowanego Jakuba Onaka. Mimo to podopieczni Rafała Bernackiego wykazali się bezwzględnym wyrachowaniem i po koncertowo rozegranej serii rzutów karnych pokonali KS Unię Oświęcim 5:4.

Zimna krew, 38 obron Hölsy i gol „od zakrystii”. JKH GKS Jastrzębie wygrywa thriller w Oświęcimiu!

Piątkowy wieczór (9 października) na Hali Lodowej MOSiR w Oświęcimiu zapowiadał się dla jastrzębian jak droga przez mękę. Gospodarze, prowadzeni przez fińskiego szkoleniowca Markusa Juurikkalę, przystępowali do meczu wzmocnieni powrotami kluczowych graczy: po sześciu tygodniach leczenia urazu na lód wrócił Bartosz Florczak, do składu wskoczył łotewski napastnik Rihards Marenis, a karę zawieszenia odcierpiał już Matt Wilkins. Choć oświęcimianom brakowało kontuzjowanych Samiego Aittokallio, Romana Diukowa i Adriana Ziobra, to ich siła rażenia od pierwszych minut wgniatała gości w tercję obronną.

Zespół z Jastrzębia-Zdroju – radzący sobie bez Łukasza Nalewajki, a w trakcie spotkania osłabiony jeszcze urazem obrońcy Jakuba Onaka – przyjął te warunki gry z pełną pokorą.

 

Zamiast otwartej wymiany ciosów, sztab Rafała Bernackiego postawił na szczelny mur przed własnym slotem, zabójcze kontry i chirurgiczną precyzję podczas gier w przewadze.

Drużyna Wynik końcowy I Tercja II Tercja III Tercja Dogrywka Rzuty karne
KS Unia Oświęcim 4 1 2 1 0 0 (0/3)
JKH GKS Jastrzębie 5 1 2 1 0 1 (3/3)

Przepaść w bramce: Fiński mur naprzeciw 20-letniego zmiennika

Klucz do zrozumienia oświęcimskiego paradoksu leży między słupkami obu bramek. Statystyka celnych uderzeń – 42 do 19 na korzyść Unii – w dziewięciu na dziesięć przypadków oznacza wysokie zwycięstwo gospodarzy.

Tym razem jednak między słupkami JKH GKS stał Paavo Hölsä, który rozegrał jedno z najlepszych spotkań w bieżącej kampanii.

Parametr statystyczny KS Unia Oświęcim (I. Tyczyński) JKH GKS Jastrzębie (P. Hölsä) Bilans / Różnica
Strzały celne rywali (SOG) 19 42 +23 strzały więcej na bramkę JKH
Obronione strzały z gry 15 38 Hölsä odbił ponaddwukrotnie więcej krążków
Bramki puszczone z gry 4 4 Remis 4:4 po 65 minutach
Skuteczność obron z gry (SV%) 78,95% 90,48% Przewaga JKH o 11,53 punktu proc.
Skuteczność w rzutach karnych 0/3 (0%) 3/3 (100%) Bezapelacyjna dominacja Fina

Pod nieobecność kontuzjowanego Samiego Aittokallio, dostępu do oświęcimskiej bramki strzegł zaledwie 20-letni młodzieżowiec Igor Tyczyński. Młody golkiper miał za mało pracy, by wejść w odpowiedni rytm meczowy, a kiedy już jastrzębianie zapędzali się pod jego bramkę, brakowało mu spokoju i doświadczenia. Obrona niespełna 79 procent rzutów z gry oraz bezradność w serii najazdów sprawiły, że cały wysiłek ofensywny biało-niebieskich poszedł na marne.

Po drugiej stronie tafli Paavo Hölsä dwoił się i troił. Fiński bramkarz JKH ze stoickim spokojem wyłapywał do „raka” kąśliwe bomby Aleksiego Mäkeli i Kallego Valtoli spod niebieskiej, odbijał barkiem uderzenia Jerego Jokinena z bulików, a w momentach największego oblężenia mroził gumę, dając kolegom z pola bezcenny czas na zmianę formacji.

Rachunek krzywd Martina Kasperlíka

Osobnym rozdziałem piątkowego widowiska był powrót Martina Kasperlíka na oświęcimski lód. 33-letni czeski skrzydłowy z Karwiny spędził miniony sezon (2025/2026) właśnie w barwach Unii Oświęcim, skąd odszedł po trudnych dla siebie rozgrywkach, naznaczonych m.in. groźną kontuzją w fazie play-off. W piątkowy wieczór „Speedy Gonzales” przypomniał oświęcimskiej publiczności (1538 widzów na trybunach), jak groźnym jest zawodnikiem, gdy otrzymuje pełne zaufanie trenera.

Gdy w 8. minucie gospodarze objęli prowadzenie po podręcznikowo rozegranym zamku w przewadze (po karze Bartłomieja Stolarskiego idealne podanie Jimiego Rönkkönena wykorzystał strzałem z prawego koła bulikowego Matt Wilkins), wydawało się, że Unia pójdzie za ciosem. Jastrzębianie przetrwali jednak nawałnicę, a na niecałe dwie minuty przed pierwszą syreną (18:06) wyprowadzili zabójczą ripostę. Po podaniu Emila Bagina z solową kontrą urwał się właśnie Kasperlík – Czech nie czekał na ruch defensora, uderzył błyskawicznie sprzed obrońcy i zmieścił krążek pod pachą Igora Tyczyńskiego, uciszając halę przy Chemików.

Kapitan w swoim żywiole i biliardowy spryt Hanzela

Druga odsłona zaczęła się od oblężenia bramki JKH i wybronionego osłabienia, ale gdy sędziowie Patryk Kasprzyk i Przemysław Gabryszak zaczęli odsyłać na ławkę kar oświęcimian, na tafli rządził już tylko jeden zespół.

O ile wykluczenie Severiego Immonena z 23. minuty uszło jeszcze gospodarzom na sucho, o tyle kolejne przewinienia okazały się dla nich katastrofalne w skutkach:

  • 24:08 (1:2 dla JKH): Podczas gry w przewadze (5 na 4) z prawego bulika mocno przymierzył Bartłomiej Stolarski, a stojący na linii strzału kapitan jastrzębian Maciej Urbanowicz po profesorsku trącił gumę w locie, całkowicie myląc młodego bramkarza Unii.

  • 29:23 (1:3 dla JKH): Pod koniec 29. minuty na ławkę kar powędrował Jan Sołtys, a chwilę później dołączył do niego Bartosz Florczak, dając jastrzębianom 65 sekund podwójnej przewagi (5 na 3). Podopieczni Rafała Bernackiego nie potrzebowali nawet minuty – Martin Kasperlík huknął z okolic bulika, a Maciej Urbanowicz z zimną krwią dobił krążek z bliska.

Gospodarze zdołali podnieść się z kolan jeszcze przed drugą przerwą. Najpierw w 32. minucie szybką kontrę „2 na 1” – mimo ofiarnej próby zablokowania podania przez jastrzębskiego obrońcę – precyzyjnym strzałem wykończył starszy z braci, Damian Tyczyński (2:3). Pięć minut później (36:40) furiacki napór Unii przyniósł wyrównanie: uderzenie Jerego Jokinena z okolic bulika trącił przed bramką Rihards Marenis, zdobywając swoje pierwsze oficjalne trafienie w biało-niebieskich barwach.

Trzecia tercja przyniosła zagranie, które kibice obu drużyn będą wspominać jeszcze długo. W 48. minucie (47:10) obrońca JKH Patryk Hanzel znalazł się z krążkiem za bramką Unii („w zakrystii”). Widząc, że Igor Tyczyński nieszczelnie klei słupek i jest źle ustawiony, Hanzel z niesamowitym sprytem nabił gumę wprost na plecy młodego golkipera, od których krążek odbił się i wpadł do siatki na 3:4! Radość jastrzębian trwała wprawdzie tylko dokładnie dwie minuty – w 49:10 potężnym uderzeniem z okolic bulików wyrównał fiński defensor Unii Kalle Valtola (4:4) – ale mentalna przewaga pozostała po stronie gości.

Nawet przymusowa przerwa w 55. minucie, wywołana problemami z łączeniem tafli pleksi, nie wybiła jastrzębian z rytmu obronnego. W dogrywce obie ekipy szachowały się aż do czasu 64:16 (44 sekundy przed końcem dodatkowego czasu gry), kiedy to sędziowie nałożyli 2 minuty kary za przeszkadzanie na Michała Kusaka. Jastrzębska trójka z Paavo Hölsą na czele heroicznie wybroniła jednak końcowe oblężenie w układzie 3 na 4, doprowadzając do konkursu rzutów karnych.

Protokół bramkowy meczu (Krok po kroku)

Czas Wynik Strzelec bramki Asystent I Asystent II Sytuacja Zespół
07:23 1:0 Matt Wilkins (#91) Jimi Rönkkönen (#13) Jakub Lewandowski (#26) PP (5/4) KS Unia
18:06 1:1 Martin Kasperlík (#82) Emil Bagin (#76) bez drugiej asysty EQ (5/5) JKH GKS
24:08 1:2 Maciej Urbanowicz (#92) Bartłomiej Stolarski (#26) Martin Kasperlík (#82) PP (5/4) JKH GKS
29:23 1:3 Maciej Urbanowicz (#92) Martin Kasperlík (#82) Bartłomiej Stolarski (#26) PP (5/3) JKH GKS
31:30 2:3 Damian Tyczyński (#15) Jan Sołtys (#16) bez drugiej asysty EQ (5/5) KS Unia
36:40 3:3 Rihards Marenis (#29) Jere Jokinen (#88) Otto Nieminen (#43) EQ (5/5) KS Unia
47:10 3:4 Patryk Hanzel (#3) bez asysty bez asysty EQ (5/5) JKH GKS
49:10 4:4 Kalle Valtola (#66) Jimi Rönkkönen (#13) Erik Ahopelto (#25) EQ (5/5) KS Unia
65:00 4:5 Emil Bagin (#76) rzut karny decydujący – GWG (k.) JKH GKS
  • Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Przemysław Gabryszak (główni) – Mateusz Kucharewicz, Igor Dzięciołowski (liniowi).

  • Minuty karne: 8 – 6 (w JKH kary otrzymali: Bartłomiej Stolarski w 6. min, Miro-Pekka Saarelainen w 38. min za wysoko uniesiony kij oraz Michał Kusak w 65. min za przeszkadzanie).

  • Strzały celne: 42 – 19. Widzów: 1538.

Egzekucja w trzech aktach. Profesura w rzutach karnych

Seria najazdów była jednostronnym pokazem chłodnej głowy i techniki użytkowej hokeistów JKH GKS Jastrzębie. Paavo Hölsä zamurował bramkę przed strzelcami Unii, natomiast gracze Rafała Bernackiego zamienili na gola każdy ze swoich trzech wyjazdów ze środka tafli:

Seria Zawodnik (Zespół) Przebieg próby Wynik najazdów
I Damian Tyczyński (KS Unia) Zatrzymany przez Paavo Hölsę 0:0
I Emil Bagin (#76, JKH GKS) GOL! Firmowe przełożenie na bekhend (gol decydujący w protokole) 0:1
II Otto Nieminen (#43, KS Unia) Zatrzymany przez Paavo Hölsę 0:1
II Miro-Pekka Saarelainen (#80, JKH GKS) GOL! Precyzyjne wykończenie fińskiego napastnika 0:2
III Matt Wilkins (#91, KS Unia) Zatrzymany przez Paavo Hölsę 0:2
III Martin Kasperlík (#82, JKH GKS) GOL! Czech przypieczętowuje triumf przeciwko byłemu klubowi 0:3

Słowacki obrońca Emil Bagin rozpoczął konkurs swoim znakiem firmowym – wyczekał bramkarza i posłał gumę z bekhendu dokładnie tam, gdzie Tyczyński nie zdążył przesunąć parkanu. Gdy w drugiej serii podwyższył Miro-Pekka Saarelainen, a w trzeciej kropkę nad „i” postawił Martin Kasperlík (kończąc wieczór z bilansem gola z gry, dwóch asyst w przewagach i wykorzystanego karnego), dwa bezcenne punkty powędrowały na konto jastrzębian.

W niedzielę marsz po komplet punktów w Karwinie!

Zwycięstwo na tak gorącym terenie jak Oświęcim pozwala hokeistom JKH GKS Jastrzębie (obecnie 8. miejsce w tabeli z dorobkiem 8 punktów po 8 spotkaniach) złapać głęboki oddech przed kolejnym wyzwaniem. Czasu na regenerację jest jednak niewiele.

Już w niedzielę, 11 października o godzinie 17:00, w ramach 9. kolejki TAURON Hokej Ligi, jastrzębianie wystąpią w roli gospodarza na tafli Zimního Stadionu STaRS w czeskiej Karwinie (gdzie zespół rozgrywa mecze domowe na czas modernizacji lodowiska Jastor). Rywalem ekipy Rafała Bernackiego będzie Podhale Nowy Targ.

Dla „Szarotek” obecny sezon jest pasmem dotkliwych ciosów – po piątkowej domowej porażce z STS Sanok-Sokół (0:3) nowotarżanie zamykają ligową tabelę z zerowym dorobkiem punktowym po ośmiu kolejkach i przerażającym bilansem bramkowym 11:63. Jeśli wyszarpanie dwóch punktów w Oświęcimiu ma nabrać realnej wartości w tabeli, w niedzielne popołudnie w Karwinie jastrzębianie muszą dopisać do swojego konta pełną pulę trzech oczek.

 

Autor: Alojzy Godos / Zespół Redakcyjny jas24info

foto wlasne M Urbanowicz uroczystość z okazji rozegrania 1000 meczow w lidze.

 

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic