Niszczejące zabytki, opuszczone zakłady i miejsca, które powoli znikają z naszego krajobrazu. 13 października Miejska Biblioteka Publiczna w Jastrzębiu-Zdroju wypełniła się opowieściami o przestrzeniach, które wciąż mają wiele do przekazania. Za nami fascynujące spotkanie z podróżnikami i autorami, Beatą i Pawłem Pomykalskimi.
Zapomniane perły regionu. Beata i Paweł Pomykalscy o „Śląsku niezatartym” w Jastrzębiu-Zdroju
Zatrzymane w kadrze
Wydarzenie zorganizowane pod hasłem „Śląsk niezatarty” stało się doskonałą okazją do odkrywania mniej znanych zakątków naszego regionu. Podczas spotkania autorzy zaprezentowali około 60 unikalnych fotografii. Zdjęcia ukazywały śląskie zabytki i przestrzenie – te niszczejące, pozostające w cieniu i te, które z każdym rokiem bezpowrotnie tracą swój dawny blask.
Jak udowodnili prelegenci, te opuszczone mury to coś więcej niż tylko ruiny. To niemi świadkowie historii, społecznych transformacji oraz niezwykłego bogactwa kulturowego Górnego Śląska.
Refleksja nad tożsamością
Prezentowane lokalizacje, niegdyś tętniące życiem i kluczowe dla lokalnych społeczności, dziś nierzadko znajdują się na uboczu. Wczorajsze spotkanie wywołało dyskusję na temat wartości dziedzictwa Śląska oraz pilnej potrzeby jego ochrony. Towarzyszące fotografiom historie dobitnie przypomniały zgromadzonym, że nawet najbardziej zrujnowane budynki stanowią nierozerwalny element naszej regionalnej tożsamości.
Spotkanie odbyło się w ramach projektu „Pod skrzydłami Jastrzębia”, który został dofinansowany ze środków Unii Europejskiej.
Tekst: Alojzy Godos / jas24info.pl
foto Bibloteka Miejska

