DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Św. Hubert: Łowiectwo w Jastrzębiu, Pawłowicach i Pszczynie

post-img

Kiedy nad polami w Bziu, Szerokiej i Golasowicach opadają gęste, listopadowe mgły, w lokalnych lasach zaczyna się najgorętszy okres w roku. 3 listopada – wspomnienie św. Huberta – spina klamrą dwie zupełnie różne epoki naszego regionu. Z jednej strony mamy arystokratyczny przepych Promnic, cesarskie wizyty i historyczny handel z carem Rosji. Z drugiej – współczesnych myśliwych z Jastrzębia-Zdroju, Pawłowic i Pszczyny, którzy zamiast dworskiego blichtru mierzą się z wirusem ASF, kolizjami drogowymi na „wiślance” i szacowaniem strat w zrytej przez dziki kukurydzy.

Darz Bór! Od carskich żubrów i cesarskich łowów w Puszczy Pszczyńskiej po dzisiejszą służbę kół łowieckich w Jastrzębiu i Pawłowicach

Wystarczy wyjechać o świcie na granicę Jastrzębia-Zdroju i gminy Pawłowice albo zapuścić się w głąb kompleksu leśnego Dębina, by zrozumieć, że las na Śląsku Cieszyńskim i Górnym Śląsku nigdy nie był tylko tłem dla spacerowiczów. Przez stulecia tutejsze knieje stanowiły starannie zarządzany warsztat pracy i oczko w głowie najpotężniejszych rodów środkowej Europy.

Cztery żubry za dwadzieścia jeleni. Transakcja, która przeszła do historii

Złota era dawnego łowiectwa na naszych ziemiach nosi nazwisko Hochberg von Pless. Choć fundamenty pod gospodarkę leśną kładli już wcześniej Promnitzowie oraz książęta z rodu Anhalt-Köthen, to dopiero Jan Henryk XI Hochberg przekształcił Puszczę Pszczyńską w łowieckie imperium, o którym z zazdrością mówiono na dworach w Berlinie, Wiedniu i Petersburgu.

Jesienią 1865 roku książę przeprowadził operację logistyczną, która na zawsze zmieniła przyrodnicze oblicze regionu. W wyniku bezpośredniego porozumienia z carem Rosji Aleksandrem II, z Puszczy Pszczyńskiej na wschód wyruszył transport 20 dorodnych jeleni szlachetnych. W drugą stronę, z Puszczy Białowieskiej na Górny Śląsk, przyjechały cztery żubry: jeden byk i trzy krowy.

Zwierzęta nie trafiły jednak od razu do otwartych lasów pod dzisiejszym Jastrzębiem, lecz do specjalnie przygotowanego, ogrodzonego zwierzyńca (Tiergarten), który z czasem objął ogromne połacie leśne w rejonie Promnic i Jankowic. To właśnie stamtąd wywodzi się słynna linia pszczyńskich żubrów, która w XX wieku uratowała ten gatunek przed całkowitym wyginięciem na świecie.

Rozmach książęcych łowów najlepiej oddaje historia zameczku myśliwskiego w Promnicach. Do posiadłości Hochbergów regularnie zjeżdżał sam cesarz Niemiec i król Prus Wilhelm II Hohenzollern. Polowania organizowano z pruską precyzją: od szczegółowo rozrysowanych map stanowisk, przez dziesiątki naganiaczy i sygnalistów, aż po monumentalne pokoty oświetlane pochodniami. Świadectwem tamtych czasów są setki trofeów – potężnych wieńców jeleni i parostków rogaczy opatrzonych tabliczkami z datami i książęcymi inicjałami pod koroną – które do dziś można oglądać w zbrojowni i na korytarzach Muzeum Zamkowego w Pszczynie.

Warto przy tym pamiętać o lokalnym detalu, o którym rzadko wspominają ogólne podręczniki historii: podczas gdy w Pszczynie rządzili Hochbergowie, tuż za miedzą – w samych Pawłowicach – wzorową gospodarkę w swoich lasach i wokół stawów prowadzili baronowie z rodu von Reitzenstein, dawni gospodarze pałacu przy dzisiejszej Alei Lipowej.

Koniec dworskiej sielanki. Myśliwy w dobie ASF i miejskiej presji

Współczesny obraz łowiectwa na pograniczu lasów Nadleśnictwa Rybnik (obejmującego m.in. Jastrzębie-Zdrój) oraz Nadleśnictwa Kobiór (zarządzającego dawną Puszczą Pszczyńską) nie ma nic wspólnego z arystokratyczną rozrywką. Dzisiejszy myśliwy zrzeszony w Polskim Związku Łowieckim to w praktyce wykonawca rygorystycznych planów przyrodniczych i sanitarnych, rozliczany z każdej sztuki zwierzyny i każdego przepracowanego w łowisku dnia.

Z czym na co dzień mierzą się lokalne koła łowieckie w trójkącie Jastrzębie – Pawłowice – Pszczyna?

  • Szacowanie szkód rolniczych: Na żyznych polach w Bziu, Szerokiej, Golasowicach, Pielgrzymowicach czy Krzyżowicach watahy dzików i chmary jeleni potrafią w jedną noc zniweczyć wielomiesięczną pracę rolników. To na barkach kół łowieckich spoczywa obowiązek oględzin, negocjacji z gospodarzami i wypłaty odszkodowań z własnego budżetu koła.

  • Tarcza przeciwko ASF: Zagrożenie afrykańskim pomorem świń wymusiło na myśliwych pełną bioasekurację, utrzymywanie specjalistycznych chłodni, pobieranie próbek krwi do badań weterynaryjnych oraz redukcję pogłowia dzika tak, by wirus nie uderzył w lokalnych hodowców trzody chlewnej.

  • Kolizje na gęstej sieci dróg: Przecinające nasz region ruchliwe trasy – z „wiślanką” (DK81) i drogą wojewódzką nr 933 na czele – przecięły tradycyjne szlaki migracyjne saren, dzików i jeleni. Monitoring liczebności populacji bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo kierowców.

  • Zimowa opieka nad łowiskiem: Zanim spadnie pierwszy śnieg, w lasach od Cisówki po Jankowice trwa naprawa paśników, lizawek z solą kamienną oraz gromadzenie ton karmy objętościowej, która zimą zatrzymuje zwierzynę w głębi kompleksu leśnego, z dala od pól uprawnych i zabudowań.

Kto gospodaruje w naszych lasach? Lokalna mapa łowiecka

System obwodów łowieckich wyznaczonych przez Sejmik Województwa Śląskiego dzieli nasz teren między zespoły pasjonatów, którzy znają tu każdy rów melioracyjny, przesiekę i remizę śródpolną:

  • Jastrzębie-Zdrój i okolice: Trzonem lokalnej gospodarki łowieckiej w jastrzębskich obwodach jest Koło Łowieckie „Las”, kojarzone m.in. z kompleksem leśnym Dębina oraz obwodami polno-leśnymi wokół sołectw miasta. To tutaj myśliwi balansują na niezwykle trudnym styku gęstej, pogórniczej urbanizacji oraz enklaw dzikiej przyrody.

  • Gmina Pawłowice: Tutaj gospodarzami terenu są przede wszystkim myśliwi z Koła Łowieckiego „Remiza”, od dekad wrastający w krajobraz gminy. Koło regularnie współpracuje z samorządem, przekazując do Urzędu Gminy w Pawłowicach szczegółowe harmonogramy jesienno-zimowych polowań zbiorowych, dbając o bezpieczeństwo mieszkańców spacerujących po okolicznych lasach. Na terenach graniczących z gminą i w sąsiednich obwodach operują także koła wywodzące się z podbeskidzkich i śląskich struktur PZŁ.

  • Ziemia Pszczyńska: W historycznych ostojach dawnej puszczy tradycje kontynuują m.in. Koło Łowieckie „Cyranka” oraz owiane legendą Koło Łowieckie „Żubr” w Pszczynie. Historia tego drugiego sięga powojennej wiosny 1948 roku, kiedy to powołanie koła zainicjowali wybitni ludzie lasu, w tym Józef Hławiczka – wieloletni, zasłużony kierownik Ośrodka Hodowli Żubra w Jankowicach – wspólnie z Bolesławem Wójcikiem.

Dwa oblicza Hubertusa: pogoń w siodle i sygnałówka na zbiórce

Wokół 3 listopada w naszym regionie spotykają się dwie bratnie, lecz odrębne tradycje, których patronem jest ten sam święty – nawrócony w ardeńskim lesie na widok jelenia z płonącym krzyżem między tykami poroża.

Pierwsza to Hubertus jeździecki – barwne widowisko kultywowane w stadninach i ośrodkach jeździeckich od Jastrzębia po Ochaby i Pszczynę, którego kulminacją jest tradycyjna konna „gonitwa za lisem” (czyli próba zerwania lisiego ogona przypiętego do ramienia uciekającego jeźdźca).

Druga, znacznie bardziej kameralna i surowa, to Polowanie Hubertowskie w kołach łowieckich. Zaczyna się od mszy polowych przy leśnych kapliczkach św. Huberta i uroczystej zbiórki. Gdy nad porannym lasem rozejdzie się metaliczny głos rogów myśliwskich wygrywających „Powitanie” i „Apel na łowy”, zaczyna się najważniejszy w roku dzień w kniei – podsumowany wieczornym pokotem, oddaniem czci upolowanej zwierzynie przez ułożenie jej na świerkowych gałęziach (złomach) i wręczeniem medalu Królowi Polowania.

Wszystkim myśliwym, leśnikom z Nadleśnictwa Rybnik i Nadleśnictwa Kobiór, naganiaczom, sygnalistom oraz jeźdźcom z Jastrzębia-Zdroju, Gminy Pawłowice i powiatu pszczyńskiego życzymy bezpiecznych powrotów z łowisk, spokoju w kniei i niesłabnącego szacunku dla ojczystej przyrody. Darz Bór!

 Alojzy Godos redakcja jas24info.pl

Hubertus, 3 listopada, św. Hubert, Jastrzębie-Zdrój, Pawłowice, Pszczyna, Puszcza Pszczyńska, myślistwo, łowiectwo, KŁ Las, KŁ Remiza, Hochbergowie, Nadleśnictwo Rybnik, Nadleśnictwo Kobiór, ASF

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic