DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Jastrzębie wyciśnięte jak cytryna.

post-img

 

 Jastrzębie wyciśnięte jak cytryna. Czy błąd rządowego algorytmu doprowadzi samorządy do upadłości?

To miał być rok samorządowego odrodzenia. Obiecywano nam wzmocnienie lokalnej władzy i sprawiedliwy podział pieniędzy. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna: Jastrzębie-Zdrój, podobnie jak wiele miast Śląska, padło ofiarą błędnego algorytmu, który zamiast wspierać rozwój, dusi finanse miasta. Czy stoimy u progu systemowej kompromitacji obecnej władzy?

 

Jastrzębie-Zdrój przez dekady było fundamentem polskiej gospodarki, ale cena, jaką przyszło nam za to zapłacić, jest widoczna na każdym kroku. Wstrząsy, zapadliska, popękana infrastruktura – miasto zostało potraktowane jak cytryna, którą wyciśnięto i odstawiono na boczny tor. Teraz, w obliczu drastycznego obniżenia budżetu, stoimy przed wyborem: albo powolny regres, albo ryzykowny, ale niezbędny skok w przyszłość.

Miasto jako "ofiara" przemysłu

Nie bójmy się tego powiedzieć głośno: Jastrzębie-Zdrój przez lata dawało Polsce energię, samo otrzymując w zamian problemy geologiczne i degradację przestrzeni. Kopalnie to nasz żywiciel, ale też źródło kosztów, których nikt nam w pełni nie zrekompensował. Skutek? Budżet, który kiedyś był potężny, dziś jest cieniem samego siebie.

Rządowa kompromitacja: Algorytm przeciwko ludziom

Obecny system naliczania środków dla miast okazał się dla Jastrzębia i regionu katastrofą. Mimo szumnych zapowiedzi, algorytm drastycznie zaniżył wpływy do naszego budżetu. To żenujące, że rząd, deklarując wsparcie dla "Polski lokalnej", w praktyce postępuje odwrotnie. Twierdzenie, że "nie ma odwrotu" i "nie można nic zmienić", to policzek dla mieszkańców Jastrzębia, którzy codziennie mierzą się ze skutkami działalności górniczej i degradacją miasta.

Bytom na krawędzi, Żory w chaosie

Jastrzębie nie jest jedyne, choć nasza sytuacja jest specyficzna. W Bytomiu sytuacja jest tak dramatyczna, że realnie mówi się o groźbie upadłości miasta, jeśli rząd natychmiast nie skoryguje błędnie wyliczonych kwot. Z kolei nasze sąsiedztwo – Żory – pokazuje inny wymiar kryzysu: próbę ratowania się nierealistycznymi budżetami, które Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO) słusznie wyrzuca do kosza.

Jastrzębie: Odważna ucieczka do przodu

Mimo drastycznie zaniżonego budżetu, jastrzębscy radni podjęli trudną decyzję o zatwierdzeniu planu z deficytem. To nie jest rozrzutność – to jedyna droga.

  • Zakup Strefy Centrum i kina Centrum to inwestycje strategiczne.

  • Bez nich Jastrzębie na zawsze pozostanie tylko "noclegownią" przy kopalniach.

  • W przeciwieństwie do Żor, nasze miasto gra w otwarte karty: budżet jest trudny, ale realny i zaakceptowany przez RIO.

Nasza ocena: Samorząd pod ścianą

To, co obserwujemy, to systemowy kryzys zaufania na linii Rząd–Samorząd. Obietnice dołożenia środków do "błędnie wyliczonych budżetów" brzmią jak gaszenie pożaru szklanką wody. Jeśli rząd nie przyzna się do błędu i nie zrewiduje algorytmu, Jastrzębie i inne miasta Śląska będą musiały płacić za cudzą niekompetencję własnym rozwojem.


 analiza faktograficzna i weryfikacja

  • Potwierdzam: Sytuacja Bytomia jest obecnie jedną z najtrudniejszych w województwie śląskim – tamtejsza dziura budżetowa jest wynikiem m.in. specyfiki demograficznej i błędów w szacowaniu subwencji.

  • Potwierdzam: Problem algorytmu jest powszechnie podnoszony przez Związek Miast Polskich. Samorządy alarmują, że nowe przepisy o dochodach JST (Jednostek Samorządu Terytorialnego) nie kompensują strat z poprzednich lat w stopniu obiecanym przez polityków.

  • Wniosek: Porównanie "realnego budżetu z deficytem" Jastrzębia z "nierealnym budżetem" Żor jest bardzo mocnym argumentem , który pokazuje, że nasze władze (mimo błędów rządu) starają się utrzymać sterowność.

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic