DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Wykluczenie to nie teoria

post-img

 

Damian Gałuszka: „Jastrzębie wyciśnięto jak cytrynę. Czas na rekompensatę za lata budowania potęgi kraju”

Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój, Wiceprzewodniczący Damian Gałuszka wygłosił mocne przemówienie dotyczące przyszłości komunikacyjnej miasta. Były pracownik PKM, znający system „od kanału”, wezwał radnych do jedności i wspólnego uderzenia do władz państwowych o środki na połączenia dalekobieżne. – To nie prośba, to sprawiedliwa rekompensata za dewizy, które nasze miasto latami oddawało Polsce – grzmiał z mównicy.
 

Wykluczenie to nie teoria

Damian Gałuszka rozpoczął swoje wystąpienie od odwołania się do własnego doświadczenia zawodowego w Przedsiębiorstwie Komunikacji Miejskiej. Podkreślił, że dzięki latom pracy w logistyce transportu, widzi problemy miasta bez urzędniczego filtra.
 
– Wiem, co to znaczy wykluczenie komunikacyjne. Nie z książek, ale z codziennych obserwacji i rozmów. Wiem, jak paraliżująca dla rozwoju i zdrowia jest zależność od ograniczonej siatki połączeń – mówił wiceprzewodniczący.
 

Jastrzębie jako „wyciśnięta cytryna”

Wiceprzewodniczący odniósł się do trudnej historii i specyfiki miasta, przypominając o roli Jastrzębia w budowaniu polskiej gospodarki. Wskazał, że miasto, które przez dekady dostarczało państwu twardej waluty (dewiz) z eksportu węgla, zostało dziś pozostawione bez kluczowej infrastruktury.
 
– Nasze miasto wyciśnięto jak cytrynę. Przez dziesięciolecia to jastrzębski węgiel finansował inwestycje w innych regionach kraju. Ściągnięto tu tysiące ludzi, którzy oddali zdrowie, a dziś zostaliśmy sami – bez kolei, z niepewną sytuacją w JSW i budżetem obciętym przez algorytmy – wyliczał Gałuszka.
 

Regionalna samotność

Radny zwrócił uwagę na zmieniający się układ sił w regionie. Miasta sąsiednie, takie jak Wodzisław, Żory czy Pszczyna, posiadają dostęp do kolei, przez co Międzygminny Związek Komunikacyjny nie jest dla nich priorytetem. To stawia Jastrzębie w trudnej sytuacji, czyniąc je zależnym od infrastruktury sąsiadów.
 

„Kolej na kołach” – plan na przetrwanie

Według Damiana Gałuszki, Jastrzębie musi doraźnie przyjąć rolę atrakcyjnego „miasta-sypialni” z doskonałym dojazdem do aglomeracji, aby przetrwać obecny kryzys i brak alternatywnych miejsc pracy.
 
– Szybkie połączenia z Katowicami i Gliwicami to szansa dla seniorów na diagnostykę medyczną, a dla młodych z uboższych rodzin szansa na studia bez kosztownej przeprowadzki. To także łatwiejszy dostęp do wypoczynku w Wiśle czy Ustroniu – argumentował.
 

Apel o jedność: Dość polityki na przystankach

Wiceprzewodniczący zaapelował do radnych o zaprzestanie partyjnych sporów w temacie transportu. Rozwiązaniem ma być wspólne wymuszenie na Urzędzie Marszałkowskim i rządzie sfinansowania tymczasowej komunikacji autobusowej.
 
– Miasta nie stać na samodzielne finansowanie linii dalekobieżnych. To państwo powinno pokryć koszty połączeń wykonywanych naszym taborem i przez naszych kierowców. Zanim ruszy obiecana kolej, autobus musi być naszą „koleją na kołach”. Będę o to walczył dla każdego mieszkańca – zadeklarował na zakończenie.

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic