DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Nie daj się zwieść ciszy

post-img

Nie daj się zwieść ciszy. Dlaczego luty to czas na mądrość, ciepłe skarpety i… sen?

Jest niedzielny poranek. Siedzisz z kubkiem kawy, cieszysz się wolnym dniem i prawdopodobnie ostatnią rzeczą, o jakiej chcesz myśleć, są wirusy. I słusznie – ten tekst nie ma na celu psucia Ci nastroju czy straszenia kolejną falą. Wręcz przeciwnie. Chcemy Cię uspokoić i wyposażyć w najlepszą tarczę: zdrowy rozsądek.

W połowie lutego, kiedy nasza czujność po świątecznym szczycie opada, statystyki infekcji lubią płatać figle. Grypa i wirusy sezonowe to cichy przeciwnik, który wykorzystuje nasze zmęczenie zimą. Jak przejść przez ten czas bezpiecznie, z klasą i… z inspiracją płynącą z biblijnych historii?

To nie jest „tylko katar” – dlaczego warto zwolnić?

Często wpadamy w pułapkę myślenia: „to tylko przeziębienie”, łykamy tabletkę i biegniemy do pracy. Warto jednak pamiętać o różnicy. Przeziębienie rozwija się powoli. Grypa atakuje nagle – rano czujesz się świetnie, po południu „łamie” Cię w kościach, a gorączka rośnie błyskawicznie.

Największym błędem jest wtedy udawanie bohatera. „Przechodzenie” grypy to prosta droga do powikłań, które mogą odezwać się po latach – serce i płuca nie wybaczą braku odpoczynku. Jeśli czujesz, że organizm mówi „stop”, posłuchaj go. To nie lenistwo, to inwestycja w Twoją przyszłość.

Maseczka – nowy wymiar kultury osobistej

W ostatnich latach temat maseczek budził wiele skrajnych emocji. Czas jednak odłożyć politykę na bok i spojrzeć na to z czysto ludzkiej perspektywy. Zapomnijmy o nakazach, a pomyślmy o życzliwości.

Jeśli czujesz, że „coś Cię bierze”, kichasz lub kaszlesz, a musisz wyjść do apteki czy sklepu – założenie maseczki staje się wyrazem najwyższego szacunku do otoczenia. To sygnał dla sąsiada, kasjerki czy osoby w autobusie: „Wiem, że mogę zarażać, ale szanuję Wasze zdrowie i nie chcę, żebyście przechodzili to, co ja”.

Traktujmy to jak zasłonięcie ust przy ziewaniu – drobny gest, który świadczy o dużej klasie i społecznej odpowiedzialności.

Domowe SPA, które ratuje zdrowie

Zanim sięgniesz po silne leki (chyba że lekarz zaleci inaczej), przypomnij sobie metody, które z powodzeniem stosowały nasze babcie. To nie czary, to fizjologia wspierająca walkę z wirusem:

• Rozgrzewanie od stóp: Wieczorne moczenie nóg w gorącej wodzie z dodatkiem soli, imbiru lub gorczycy to doskonały sposób na „wyciągnięcie” zimna z organizmu i poprawę krążenia.

• Nacieranie to podstawa: Gdy czujesz ucisk w klatce piersiowej lub dyskomfort w plecach, sięgnij po maści rozgrzewające (kamforowe, ziołowe). Nacieranie pleców i klatki piersiowej przed snem działa dwutorowo: ciepło rozluźnia mięśnie, a olejki eteryczne ułatwiają oddychanie. To proste zabiegi, które przynoszą natychmiastową ulgę.

Sen – czas na odebranie „instrukcji”

Na koniec rada najważniejsza i najbardziej niedoceniana: wyśpij się. Często traktujemy sen jako stratę czasu, zło konieczne. Tymczasem w trakcie choroby sen jest kluczowym lekarstwem.

Warto w tym miejscu spojrzeć na piękną inspirację płynącą z postaci św. Józefa. Zwróćcie uwagę, że ten opiekun Świętej Rodziny w najtrudniejszych momentach, gdy nie wiedział co robić... szedł spać. To właśnie we śnie otrzymywał najważniejsze wskazówki i rozwiązania problemów, które po przebudzeniu wcielał w życie.

Potraktujmy to jako metaforę dla naszego zdrowia. Kiedy walczymy z infekcją, nasz organizm toczy ciężką bitwę. Śpiąc dłużej, dajemy mu szansę na regenerację, na „odebranie instrukcji” od natury, jak ma się bronić i naprawiać uszkodzenia. Nie zagłuszajmy tego procesu serialami do późnej nocy. Dajmy sobie prawo do tego, by po prostu zasnąć i pozwolić, by rano problemy (i gorączka) były mniejsze.

Życzymy Wam spokojnej, rodzinnej i przede wszystkim zdrowej niedzieli. Zadbajcie o siebie!

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic