DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

ZIELONA PUŁAPKA

post-img

ZIELONA PUŁAPKA: Miało być czyste powietrze, są puste portfele i ludzkie dramaty.

"Ludzie zamarzają pod kołdrami, bo nie stać ich na ekologię"

Mydlono nam oczy wizją "zielonej przyszłości". Miało być nowocześnie, zdrowo i europejsko.

Rzeczywistość zimy 2026 brutalnie weryfikuje te obietnice. Ceny energii przebiły sufit, węgiel i gaz stały się towarami luksusowymi, a pomoc dla najsłabszych to fikcja.

Statystyki są przerażające: liczba ofiar mrozu wzrosła drastycznie, a ludzie we własnych domach wybierają między ciepłym kaloryferem a ciepłym posiłkiem. Dla wielu ten wybór kończy się tragicznie.

 

Przez lata karmieni byliśmy stereotypem: ofiara mrozu to osoba bezdomna, najczęściej pod wpływem alkoholu, która zasnęła na ławce. Zima 2025/2026 brutalnie obaliła ten mit. Dziś śmierć przychodzi do mieszkań z adresem, numerem lokalu i nazwiskami na domofonie. Przychodzi tam, gdzie zabrakło opału.

Śmierć pod trzema kołdrami – tragedia przy ul. Malinowej

Wydarzenia z początku lutego w Łodzi to nie odosobniony incydent, to symbol tej zimy. W jednej z kamienic przy ul. Malinowej, w ciągu zaledwie 24 godzin, służby odnalazły dwa ciała.

Najbardziej wstrząsająca jest historia 56-letniej kobiety. Nie zamarzła w pustostanie. Znaleziono ją we własnym łóżku, w sypialni.

Była trzeźwa. Przykryła się wszystkim, co miała – znaleziono ją pod stertą ciężkich kołder i koców. Walczyła o ciepło do ostatniej chwili.

To jednak nie wystarczyło. Jej organizm poddał się, gdy temperatura w nieogrzewanym mieszkaniu spadła do wartości zagrażających życiu. Dzień później, w tym samym budynku, pracownik socjalny odkrył ciało 55-letniego sąsiada.

Scenariusz był ten sam: cicha śmierć z wychłodzenia we własnych czterech ścianach.

Czarne statystyki: Wzrost o 300%

To, co wydarzyło się w Łodzi, to wierzchołek góry lodowej. Jako redakcja jas24info przeanalizowaliśmy komunikaty służb z przełomu stycznia i lutego 2026. Liczby są bezlitosne i pokazują skalę porażki państwa.

• Od 1 listopada do chwili obecnej z wychłodzenia zmarły już 42 osoby.

• W analogicznym okresie poprzedniej zimy (2024/2025) ofiar było zaledwie 14.

Mamy do czynienia z wzrostem o 300%. To nie jest anomalia pogodowa – mrozy bywały większe. To anomalia społeczna. To dowód na to, że system ochrony najsłabszych załamał się pod ciężarem kosztów życia.

Ekologia kosztem życia

Filozofia zielonej energii, która miała być zbawieniem, dla wielu Polaków tej zimy okazała się wyrokiem. W imię walki ze smogiem wyśrubowano normy, obłożono dodatkowymi opłatami tradycyjne paliwa i wymuszono zmiany, na które społeczeństwa po prostu nie stać.

Ceny gazu i prądu w ostatnich miesiącach poszybowały do poziomów, które drenują portfele nie tylko emerytów i rencistów, ale też pracujących rodzin. "Sufit" cenowy dawno został przebity, a osłony socjalne okazały się dziurawe jak sito.

Ludzie boją się odkręcić kurek z gazem, boją się kupić węgiel (którego i tak brakuje), więc marzną.

Priorytety, czyli urwij nakrętkę, bo inaczej wszyscy zginiemy

A może problem leży gdzie indziej? Może po prostu za mało się staramy? Przecież od dwóch lat mamy wspaniały wynalazek – przytwierdzone nakrętki do butelek. To jest ten szczyt cywilizacyjnego rozwoju, który miał nas uratować.

Ironia losu uderza nas w twarz mocniej niż mróz. Mówią nam: "Ziemia płonie! Ratujmy świat!". Więc ratujemy. Szarpiemy się z nakrętką przy mleku, walczymy z butelką wody, wierząc, że to zbawi planetę.

Tymczasem w nieogrzewanym mieszkaniu obok, sąsiad właśnie przegrywa walkę o życie, bo "płonąca Ziemia" jakoś zapomniała ogrzać jego cztery ściany.

Może powinniśmy szarpać te nakrętki jeszcze mocniej? Bo jak nie urwiemy ich dzisiaj, to za rok – idąc tokiem myślenia ekologicznych wizjonerów – czeka nas chyba epoka lodowcowa.

A może ona już nadeszła, tylko nikt w ferworze walki o plastik nie zauważył, że ludzie zamarzają?

Rachunek sumienia

Tej zimy w Polsce nie zabija tylko niska temperatura. Zabija obojętność, absurdalne przepisy i bezduszne kalkulacje. Wymiana źródeł ciepła stała się fetyszem, podczas gdy zapomniano o podstawowym prawie człowieka – prawie do przeżycia zimy we własnym domu.

Jako jas24info pytamy decydentów: Ilu jeszcze ludzi musi umrzeć z zimna we własnym M-3, przykrytych stertą koców jak owa kobieta z Łodzi, żeby ktoś zrozumiał, że transformacja energetyczna nie może odbywać się kosztem najsłabszych? Że nakrętka przy butelce nie ogrzeje wychłodzonego organizmu?

To nie jest zima stulecia. To zima wstydu.

Wasze historie:

Czy Ciebie też dotknęły drastyczne podwyżki cen energii? Czy uważasz, że walka z plastikiem przysłoniła walkę o ludzi? Nie milcz. Opisz swoją historię w komentarzu na FB.

 

Tematy: #Drożyzna #Energia #Zima2026 #Kryzys #Seniorzy #Absurd #Ekologia #Polska #jas24info

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic