Absolutna dominacja Hanny Gębczyńskiej i potęga jastrzębskiego "Nautilusa"
Kiedy myślimy o sporcie w Jastrzębiu-Zdroju, najczęściej na myśl przychodzą nam zmagania na parkietach siatkarskich, twarda gra na lodowisku czy emocje piłkarskie przy ulicy Harcerskiej. Tymczasem oficjalne wyniki z minionego weekendu udowadniają, że w naszym mieście funkcjonuje absolutna, bezdyskusyjna potęga w niezwykle wymagającej dyscyplinie, jaką jest pływanie w płetwach. W dniach 21-22 lutego 2026 r. zawodnicy Klubu Sportowego "Nautilus" Jastrzębie wzięli udział w I Rundzie Klubowego Pucharu Polski w Kościerzynie. To, co nasi reprezentanci pokazali na Pomorzu, zasługuje na owacje na stojąco od wszystkich mieszkańców!
Złota dziewczyna z Jastrzębia: Hanna Gębczyńska
Bezsprzeczną, największą bohaterką weekendu została Hanna Gębczyńska. Nasza utalentowana zawodniczka, startująca w kategorii wiekowej B, dosłownie znokautowała konkurencję i wyłowiła z wody aż cztery złote medale. Gębczyńska nie miała sobie równych na dystansach 50 m, 200 m i 400 m po powierzchni, a swoją niesamowitą wszechstronność i technikę potwierdziła, zwyciężając również w sprincie na 50 m pod wodą (apnea). To wynik, który z miejsca wpisuje ją do grona największych nadziei polskiego sportu podwodnego.
Ogromne powody do dumy ma również świetnie dysponowana Anna Majzel. Jastrzębianka triumfowała w wyścigu na 50 m w kategorii bi-fins, dokładając do swojego dorobku w kategorii B jeszcze dwa cenne srebrne medale na dystansach 50 m po powierzchni oraz 50 m pod wodą.
Kopalnia talentów: Od najmłodszych po seniorów
Szczegółowa analiza wyników z Kościerzyny obnaża jeszcze jeden, być może najważniejszy powód do lokalnej dumy. Klub "Nautilus" to perfekcyjnie naoliwiona maszyna szkoleniowa, która potrafi wychować medalistów w absolutnie każdej kategorii wiekowej.
Prawdziwym "multimedalistą" całych zawodów okazał się Przemysław Łęcki (kategoria E), który po morderczych startach wywalczył łącznie aż pięć krążków: trzy srebrne (m.in. na dystansie 100 m po powierzchni oraz 50 m bi-fins) i dwa brązowe. Na podium z niesamowitą regularnością meldowali się również inni nasi reprezentanci:
-
Jakub Skudrzyk (Kat. C): wywalczył 1 srebro (50 m bi-fins) oraz 3 brązowe medale.
-
Maria Ludwiczak (Kat. E): po zaciętej walce zdobyła 1 srebro i 2 brązy.
-
Mateusz Domek (Kat. D): pewnie sięgnął po 2 srebrne medale na dystansach 50 m i 100 m po powierzchni.
-
Bartosz Grad (Kat. C): przywiózł ze sobą 1 srebro na wyczerpującym dystansie 400 m bi-fins oraz 1 brąz na dystansie o połowę krótszym.
-
Dariusz Czyż (Kat. B): dołożył do dorobku klubu 2 cenne brązowe medale.
-
Szymon Kaliszuk (Kat. D): stanął na najniższym stopniu podium aż 3 razy.
Warto zaznaczyć, że świetne wyniki osiągali nie tylko liderzy. Srebro dla Jastrzębia zdobył młodziutki Patryk Wąsik, a z brązowym medalem wróciła z Pomorza Ewa Łęcka.
Pływanie w płetwach to dyscyplina wymagająca końskiego zdrowia, potężnej wydolności płuc i tytanicznej pracy. Jastrzębianie udowodnili, że nie ma dla nich dystansu nie do pokonania. Honoru seniorów w najstarszej kategorii A dzielnie i z sukcesem bronił Adam Cabała, który wywalczył brązowy krążek na morderczym dystansie 400 m bi-fins.
Duma Jastrzębia-Zdroju
Jastrzębie-Zdrój ma pełne prawo pękać z dumy. Sukcesy naszych pływaków nie biorą się znikąd – to efekt setek godzin spędzonych na basenie, litrów wylanego potu i wsparcia trenerów, którzy od lat utrzymują najwyższy krajowy poziom szkolenia. Kiedy następnym razem spotkacie młodego człowieka z charakterystyczną, dużą monopłetwą zmierzającego na trening, uśmiechnijcie się do niego i pogratulujcie. To nasi, jastrzębscy mistrzowie, o których cała Polska będzie słyszeć jeszcze nie raz!

