DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

JKH GKS Jastrzębie - MMKS Podhale Nowy Targ-5-0 relacja analiza meczu THL

post-img

 

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie zamknęli pierwszą rundę fazy zasadniczej TAURON Hokej Ligi pokazem taktycznej dojrzałości i bezwzględnej dyscypliny. W niedzielne popołudnie, 11 października 2026 roku, na lodowisku Zimní Stadion STaRS w czeskiej Karwinie podopieczni trenera Rafała Bernackiego rozgromili MMKS Podhale Nowy Targ 5:0 (1:0, 3:0, 1:0). Dwa zabójcze ciosy w przewadze, piorunujący nokaut w połowie drugiej tercji oraz drugie w tym sezonie czyste konto 19-letniego wychowanka Kacpra Michalskiego sprawiły, że jastrzębianie dopisali do tabeli pełną pulę punktów i z podniesioną przyłbicą czekają na piątkowy rewanż z KH Energą Toruń.

 

 

Chirurgiczna egzekucja w Karwinie! JKH GKS Jastrzębie rozbija Podhale Nowy Targ 5:0, a Kacper Michalski znów muruje bramkę

Było to zderzenie dwóch zespołów znajdujących się na zupełnie innych biegunach organizacyjnych i sportowych. Z jednej strony na taflę w Karwinie – pełniącej rolę domowej bazy naszego klubu na czas generalnej przebudowy jastrzębskiego Jastoru – wyjechała drużyna Rafała Bernackiego, która po trudnym wrześniowym starcie wyraźnie złapała właściwy rytm i pewność siebie. Z drugiej strony stanęły nowotarskie „Szarotki” – dziewiętnastokrotny mistrz Polski, który dziś płaci dramatyczną cenę za wielomiesięczny paraliż finansowy, brak letniego okresu przygotowawczego na lodzie i budowę składu w trybie awaryjnym.

Od wrześniowego falstartu do oświęcimskiego przełomu. Jak hartował się zespół Rafała Bernackiego

Aby właściwie ocenić wagę niedzielnego zwycięstwa, trzeba spojrzeć na krętą drogę, jaką jastrzębski zespół przebył od inauguracji sezonu 2026/2027. Wrześniowe wejście w rozgrywki wywołało wśród kibiców uzasadniony niepokój. W pierwszej kolejce (15 września) JKH GKS został w Toruniu rozbity przez miejscową KH Energę aż 0:8, ustępując gospodarzom w szybkości, organizacji gry obronnej i strzałach (19:38). Kiedy kilka dni później w pierwszym domowym starciu w Karwinie jastrzębianie ulegli po twardej walce BS Polonii Bytom 1:2, stało się jasne, że nowy sztab szkoleniowy musi błyskawicznie uszczelnić defensywę.

Pierwszy sygnał stabilizacji przyszedł w trzeciej kolejce w Krakowie. JKH GKS postawił na gęsty, zdyscyplinowany blok obronny oraz wyprowadzanie szybkich kontr, pokonując Comarch Cracovię 2:0 po dwóch trafieniach słowackiego defensora Emila Bagina i pierwszym w karierze ekstraligowym „shutoucie” młodziutkiego Kacpra Michalskiego. Kolejne tygodnie przyniosły wyszarpane zwycięstwo wyjazdowe nad STS Sanok Sokół (2:1 po dwóch golach Martina Kasperlíka w trzeciej odsłonie), ale też twarde zderzenia z ligową czołówką: porażki 1:4 z GKS-em Tychy, 2:3 z GKS-em Katowice (mimo dubletu Joonasa Savolainena) oraz 2:4 z rozpędzonym Zagłębiem Sosnowiec.

Prawdziwym punktem zwrotnym okazał się jednak piątkowy bój 8. kolejki w Oświęcimiu (9 października). Choć miejscowa Unia oddała w tamtym spotkaniu aż 42 celne strzały przy zaledwie 19 uderzeniach jastrzębian, podopieczni Rafała Bernackiego dali pokaz stuprocentowego wyrachowania. Kapitalna dyspozycja fińskiego golkipera Paavo Hölsy (ponad 90% skuteczności obron) pozwoliła dowieźć remis 4:4 przez regulaminowy czas oraz dogrywkę, podczas której jastrzębska trójka wybroniła nawet napór w osłabieniu 3 na 4. W serii rzutów karnych Emil Bagin, Miro-Pekka Saarelainen i Martin Kasperlík bezbłędnie wypunktowali 20-letniego Igora Tyczyńskiego, zapewniając JKH zwycięstwo 5:4.

Triumf przy ulicy Chemików zdjął z zespołu mentalną blokadę. Niedzielny mecz z Podhalem miał być potwierdzeniem, że wygrana w Oświęcimiu nie była jednorazowym zrywem, lecz początkiem marszu w górę tabeli.

„Szarotki” na kroplówce samorządów. Dramatyczne kulisy kryzysu w Nowym Targu

Podczas gdy w Jastrzębiu-Zdroju praca skupia się na niuansach taktycznych, w Nowym Targu od miesięcy toczy się walka o biologiczne przetrwanie hokeja na poziomie ekstraligi. Przed przyjazdem do Karwiny bilans MMKS Podhale wyglądał katastrofalnie: 8 meczów, 0 punktów i stosunek bramek 11:63. Źródło tej niemocy leży daleko poza lodową taflą.

Przytłoczony blisko dwumilionowym zadłużeniem (w tym układem ratalnym z wierzycielami na kwotę 1,6 mln zł) oraz postępowaniami komorniczymi klub znalazł się latem nad przepaścią. Wobec braku prywatnego inwestora ciężar ratowania hokejowej legendy wzięły na siebie władze samorządowe, powołując jednoosobową spółkę komunalną Podhale Nowy Targ Sp. z o.o.. Aby sprostać wymogom licencyjnym TAURON Hokej Ligi (minimalny budżet rzędu 2,5 mln zł brutto), miasto zasiliło spółkę dwiema transzami po 500 tys. zł. Ostatni zastrzyk gotówki, przegłosowany na początku października w atmosferze ostrych sporów w radzie miasta, pochodził z przesunięcia środków przeznaczonych pierwotnie na utrzymanie gminnych dróg publicznych. Tłumaczenia prezesa spółki Wojciecha Śniegowskiego oraz skarbnik miasta Ewy Bobek (zasiadającej w radzie nadzorczej klubu) o konieczności opłacenia dzikiej karty i zakupu podstawowego sprzętu wywołały pod Tatrami gorącą dyskusję, czy publiczne pieniądze nie są pompowane w misję straceńczą. Tuż przed wyjazdem na mecz z JKH budżet klubu wsparło jeszcze Starostwo Powiatowe w Nowym Targu (starosta Tomasz Hamerski i wicestarosta Robert Furca), podpisując umowę promocyjną na kwotę 100 tys. zł.

Pieniądze uruchamiane jesienią nie mogły jednak cofnąć czasu. Trener Andrzej Świstak – rodowity nowotarżanin, olimpijczyk z Albertville (1992), przez lata szkolący młodzież w Szwajcarii i Francji – wraz z asystentem, legendarnym Marcinem Koluszem, przejęli zespół dopiero w drugiej połowie sierpnia. Bez pełnego obozu przygotowawczego, z kadrą złożoną głównie z bardzo młodych wychowanków wspartych kilkoma weteranami, „Szarotki” weszły w sezon z ogromnym deficytem motorycznym. Na szerokiej tafli w Karwinie te zaległości musiały wyjść na jaw.

Roszada między słupkami i plan taktyczny na niedzielę

Po wyczerpującym, 65-minutowym maratonie w Oświęcimiu trener Rafał Bernacki podjął przemyślaną decyzję kadrową. Bohater piątkowego wieczoru, Paavo Hölsä, otrzymał zasłużony odpoczynek, a bluzę z numerem pierwszym przejął 19-letni wychowanek JKH, Kacper Michalski (nr 31). Założenie gospodarzy było czytelne: wysoki forechecking od pierwszego wznowienia, zmuszanie słabszych fizycznie obrońców Podhala do błędów pod presją oraz maksymalne wykorzystanie formacji specjalnych przez dwa pierwsze ataki – nordycki tercet prowadzony przez Joonasa Savolainena i Miro-Pekkę Saarelainena wspierany przez szweda z amerykańskim paszporem  Jake'a Stellę, oraz drugą piątkę dowodzoną przez Martina Kasperlíka i kapitana Macieja Urbanowicza.

Trener Andrzej Świstak posłał do nowotarskiej bramki Kacpra Zająca (nr 33), licząc na zagęszczenie korytarza międzybulikowego (tzw. slota) i wyprowadzanie kontr z udziałem Danyły Olifirczuka, Łukasza Kamińskiego czy Wiktora Bochnaka.

Przebieg spotkania tercja po tercji

Spotkanie poprowadziła dwójka sędziów głównych – Patryk Sikora oraz Bartosz Kaczmarek, którym na liniach pomagali Dariusz Pobożniak i Dawid Pabisiak.

I Tercja: Cierpliwy zamek i cios na dwie sekundy przed końcem kary (1:0)

Pierwsze dwadzieścia minut wcale nie zapowiadało łatwego spaceru dla gospodarzy. Nowotarżanie, napędzani ambicją i zapowiedziami Szczepana Żółtka o walce o pierwsze punkty w sezonie, grali w otwierającej odsłonie odważnie i potrafili kilkukrotnie przenieść ciężar gry do tercji obronnej JKH. Gościom brakowało jednak dokładnego ostatniego podania oraz mocnych, niesygnalizowanych uderzeń, a próby Danyły Olifirczuka, Łukasza Kamińskiego i szarżującego prawą flanką Wiktora Bochnaka pewnie zatrzymywał spokojny między słupkami Kacper Michalski.

Różnicę zrobiła dyscyplina taktyczna i kultura gry w przewadze. W 4. minucie meczu (03:45) za trzymanie przeciwnika na ławkę kar powędrował Wiktor Tańczyk. Jastrzębianie nie szukali strzałów na siłę – zamknęli rywali w zamku i długo rozrzucali krążek po obwodzie, zmuszając czwórkę obronną „Szarotek” do ciągłego przesuwania się na zmęczonych nogach. Cierpliwość opłaciła się w 6. minucie (05:43), dosłownie na 2 sekundy przed powrotem Tańczyka na lód. Po szybkiej wymianie krążka między Jake'em Stellą a Joonasem Savolainenem guma trafiła na kij Miro-Pekki Saarelainena, który precyzyjnym uderzeniem znalazł lukę obok Kacpra Zająca (1:0).

W 15. minucie (14:15) za zahaczanie wykluczony został jeszcze Danyło Olifirczuk, lecz tym razem nowotarżanie przetrwali napór gospodarzy i zjechali do szatni z minimalną stratą.

II Tercja: Kluczowa interwencja Michalskiego i 260 sekund, które zmiotły Podhale z lodu (3:0)

Losy całego pojedynku rozstrzygnęły się w pierwszej połowie drugiej odsłony, a jej przebieg jest najlepszym dowodem na to, jak cienka bywa w hokeju granica między remisem a nokautem.

W 22. minucie defensywa JKH GKS popełniła jedyny w tym spotkaniu poważny błąd przy wyprowadzaniu krążka. Z prezentu skorzystał Dawid Łojas, który urwał się obrońcom i wyjechał sam na sam z Kacprem Michalskim. Napastnik Podhala miał mnóstwo czasu, podjechał blisko i próbował wymanewrować naszego bramkarza, jednak 19-latek zachował żelazne nerwy – wyczekał strzelca do końca, szczelnie zamknął lód parkanami i wygrał ten pojedynek. Chwilę później po drugiej stronie tafli Wiktor Zając sprawdził czujność swojego imiennika w bramce gości.

Niewykorzystana stuprocentowa sytuacja Łojasa zemściła się na nowotarżanach z potworną siłą. Między 27. a 32. minutą jastrzębianie urządzili rywalom trwający 260 sekund huragan:

  • 26:29 – Kara i błyskawiczna egzekucja (2:0): Danyło Olifirczuk otrzymuje dwuminutową karę za opóźnianie gry. Formacja specjalna JKH potrzebuje zaledwie 24 sekund, by zamienić przewagę na gola!Po wygranym wznowieniu i rozegraniu krążka przez Martina Kasperlíka oraz Macieja Urbanowicza, na czystą pozycję z niebieskiej linii wjeżdża Emil Bagin i potężnym uderzeniem w czasie 26:53 przebija Kacpra Zająca (2:0).

  • 27:34 – Zabójcza kontra po 41 sekundach (3:0): Podhale nie zdążyło jeszcze otrząsnąć się po stracie drugiego gola, gdy fatalny kiks we własnej tercji popełnił kanadyjski defensor gości Daryan Matthews.Przejęty krążek błyskawicznie przetransportowali Karol Moś oraz Wiktor Zając, wystawiając gumę jak na tacy Oskarowi Laszkiewiczowi, który z bliska wpakował ją do siatki, otwierając swoje konto bramkowe w tym sezonie (3:0).

  • Reakcja ławki gości: Dokładnie w momencie utraty trzeciej bramki (27:34) trener Andrzej Świstak poprosił o czas (time-out) i zdjął z lodu Kacpra Zająca, posyłając między słupki rezerwowego Oskara Polaka (nr 27).

  • 31:13 – Kasperlík dobija rozbitych górali (4:0): Zmiana bramkarza nie przyniosła Podhalu oddechu. Po kolejnym błędzie przyjezdnych w rozegraniu krążka, składną akcję drugiego ataku i podania Bartłomieja Stolarskiego oraz Macieja Urbanowicza bezlitośnie wykończył Martin Kasperlík (4:0). Dla czeskiego skrzydłowego było to już czwarte trafienie w bieżących rozgrywkach.

Do końca drugiej tercji trwała całkowita dominacja jastrzębian – do tego stopnia, że nawet gdy w końcówce odsłony Podhale otrzymało grę w przewadze, to hokeiści JKH GKS założyli... zamek w tercji obronnej rywala!

III Tercja: Cztery minuty osłabienia, kontra Urbanowicza i fińska pieczęć pod poprzeczkę (1:0)

Trzecia odsłona rozpoczęła się od poważnego testu dla jastrzębskich formacji obronnych. Po wykluczeniu Jake'a Stelli w 43. minucie (42:37, zahaczanie) oraz kolejnej karze, goście z Nowego Targu grali łącznie przez cztery minuty z przewagą jednego zawodnika. Obraz tej przewagi najlepiej podsumowuje bezradność „Szarotek”: przez cztery minuty goście zdołali oddać jedynie dwa uderzenia Dmitrija Załamaja spod niebieskiej linii, natomiast najgroźniejszą akcję stworzył w 44. minucie grający w osłabieniu kapitan JKH Maciej Urbanowicz, który urwał się obrońcom i stanął oko w oko z Oskarem Polakiem, przegrywając jednak ten pojedynek.

Gdy składy się wyrównały, a jastrzębianie ponownie docisnęli pedał gazu, pod bramką Polaka natychmiast zapachniało piątym golem. W 54. minucie (53:04), po zmasowanym natarciu pierwszej piątki i ogromnym zamieszaniu przed nowotarską bramką, krążek wyłuskał fiński defensor Aku Alho (nr 11). Alho wjechał w korytarz między bulikami i kapitalnym strzałem z nadgarstka posłał gumę prosto pod poprzeczkę (5:0). W oficjalnym protokole PZHL asysty przy tym trafieniu zapisano obu jego rodakom z formacji – Joonasowi Savolainenowi oraz Miro-Pekce Saarelainenowi (choć część serwisów prasowych odnotowała wyłącznie ostatnie podanie Savolainena).

W 59. minucie ambitnie walczący o honorowego gola nowotarżanie rzucili wszystkie siły do przodu. Najpierw z dystansu huknął Załamaj, a chwilę później w doskonałej sytuacji podbramkowej znalazł się Danyło Olifirczuk.Kacper Michalski zachował jednak stuprocentową koncentrację do końcowej syreny, odbijając wszystkie 27 celnych uderzeń w meczu i pieczętując zasłużony triumf 5:0.

Protokół Meczowy i Statystyki

JKH GKS Jastrzębie – MMKS Podhale Nowy Targ 5:0 (1:0, 3:0, 1:0)

  • Data i miejsce: 11 października 2026 r., godz. 17:00 – Zimní Stadion STaRS, Karwina

  • Bramki:

    • 1:0 – 05:43 Miro-Pekka Saarelainen (asysty: Joonas Savolainen, Jake Stella) – w przewadze 5/4

    • 2:0 – 26:53 Emil Bagin (asysty: Martin Kasperlík, Maciej Urbanowicz) – w przewadze 5/4

    • 3:0 – 27:34 Oskar Laszkiewicz (asysty: Wiktor Zając, Karol Moś)

    • 4:0 – 31:13 Martin Kasperlík (asysty: Bartłomiej Stolarski, Maciej Urbanowicz)

    • 5:0 – 53:04 Aku Alho (asysty: Joonas Savolainen, Miro-Pekka Saarelainen wg PZHL / Joonas Savolainen wg prasy)

  • Sędziowie główni: Patryk Sikora, Bartosz Kaczmarek

  • Sędziowie liniowi: Dariusz Pobożniak, Dawid Pabisiak

  • Strzały celne: 44 – 27

  • Minuty karne: 6 – 10

Składy zespołów:

  • JKH GKS Jastrzębie: Michalski – Hanzel, Alho; Saarelainen, Stella, Savolainen – Bagin, Bezúška;Kasperlík, Stolarski, Urbanowicz – Charvát, Bieniek; O. Laszkiewicz, Moś, W. Zając – Wojciechowski, Adamek; R. Nalewajka, Kolat, Osiadły. Trener: Rafał Bernacki.

  • MMKS Podhale Nowy Targ: K. Zając (od 27:34 Polak) – Załamaj, Tańczyk; Jarczyk, F. Kapica, Bochnak – Matera, Matthews; Kamiński, Słowakiewicz, Żółtek – Węglarczyk, Horzelski; Łojas, Malasiński, Olifirczuk – Sitnik, Sadowski, Majoch. Trener: Andrzej Świstak.

Parametr statystyczny JKH GKS Jastrzębie MMKS Podhale Nowy Targ Wnioski analityczne
Wynik końcowy (tercje) 5 (1, 3, 1) 0 (0, 0, 0) Pełna kontrola wyniku w każdej odsłonie
Strzały celne (SOG) 44 27 Przewaga JKH o 17 celnych uderzeń
Skuteczność bramkarzy 100% (Michalski 27/27) 88,6% (Zając + Polak 39/44) Drugie czyste konto Michalskiego w sezonie
Minuty karne (PIM) 6 min (3 kary) 10 min (5 kar) Wyższa dyscyplina taktyczna gospodarzy
Bramki w przewadze (PP) 2 / 5 (40%) 0 / 3 (0%) Zabójcze przewagi JKH i bezbłędny Penalty Kill

Trzy filary jastrzębskiego triumfu. Kto zasłużył na najwyższe noty?

1. Kacper Michalski – dziewiętnastolatek o nerwach ze stali

Urodzony w 2007 roku wychowanek JKH GKS po raz kolejny udowodnił, że czyste konto wywalczone we wrześniu przeciwko Cracovii nie było dziełem przypadku. Obrona 27 strzałów – w tym wygrany kluczowy pojedynek sam na sam z Dawidem Łojasem przy stanie 1:0 na początku drugiej tercji – daje trenerowi Rafałowi Bernackiemu ogromny komfort. Rywalizacja między doświadczonym Paavo Hölsą a młodym Michalskim staje się jednym z najmocniejszych atutów jastrzębskiej drużyny.

2. Duet Kasperlík – Urbanowicz i „bombardier” Emil Bagin

Druga piątka funkcjonowała w niedzielę jak szwajcarski zegarek. Kapitan Maciej Urbanowicz zanotował dwie asysty pierwszego i drugiego stopnia przy golach na 2:0 i 4:0, a ponadto harował w osłabieniach. Martin Kasperlík (gol i asysta) z czterema bramkami przewodzi wewnętrznej klasyfikacji strzelców JKH, natomiast Emil Bagin (gol na 2:0 i wskaźnik +3 w protokole meczowym) potwierdził status jednego z najgroźniejszych ofensywnych obrońców w całej TAURON Hokej Lidze.

3. Fińska precyzja w pierwszej formacji

Joonas Savolainen, Miro-Pekka Saarelainen oraz Aku Alho (wspierani w ataku przez Jake'a Stellę i w obronie przez Patryka Hanzela) narzucili tempo, za którym defensywa Podhala nie była w stanie nadążyć. Ich gra z pierwszego krążka otworzyła wynik meczu w 6. minucie i zamknęła go w 54. minucie, a obaj fińscy skrzydłowi oraz Alho zakończyli spotkanie z dodatnim bilansem +2 w klasyfikacji plus/minus.

Gorzkie echo pod Tatrami. Kibice Podhala tracą cierpliwość

Niedzielny pogrom odbił się głośnym echem w stolicy Podhala. Choć najmłodszym zawodnikom trudno odmówić ambicji w pierwszej tercji, to bezradność w przewagach i seryjne błędy indywidualne w drugiej odsłonie wywołały falę goryczy wśród kibiców „Szarotek”. W komentarzach sympatyków nowotarskiego klubu po meczu najmocniej oberwało się bardziej doświadczonym graczom za brak wzięcia ciężaru gry na własne barki i brak choćby honorowego trafienia. W obliczu burzy wokół przesuwania środków z budżetu miejskich dróg na ratowanie spółki hokejowej, bilans 0 punktów i 11:68 w bramkach po pierwszej rundzie stawia sztab Andrzeja Świstaka i Marcina Kolusza przed zadaniem graniczącym z cudem.

Sytuacja w tabeli TAURON Hokej Ligi po 9. kolejce

W pozostałych niedzielnych spotkaniach 9. kolejki liderująca BS Polonia Bytom rozbiła ECZD Zagłębie Sosnowiec 7:2, GKS Tychy rozgromił STS Sanok Sokół aż 11:0, Cracovia pokonała GKS Katowice 4:2, a KH Energa Toruń po dramatycznym pościgu wygrała po dogrywce z KS Unią Oświęcim 3:2.

Dzięki kompletowi punktów wywalczonemu w Karwinie (i dwóm oczkom przywiezionym w piątek z Oświęcimia) JKH GKS Jastrzębie ma już na koncie 11 punktów (8. miejsce). Nasz zespół odskoczył od dolnych rejonów tabeli na bezpieczny dystans ośmiu punktów nad Sanokiem i jedenastu nad Podhalem, zbliżając się na zaledwie 2 punkty do GKS-u Katowice oraz Unii Oświęcim (po 13 pkt) i na 4 punkty do piątej Cracovii (15 pkt).

Poz. Drużyna Mecze Pkt Bramki Bilans
1. BS Polonia Bytom 10 24 48:20 +28
2. ECZD Zagłębie Sosnowiec 9 21 41:22 +19
3. KH Energa Toruń 9 20 35:23 +12
4. GKS Tychy 9 18 42:17 +25
5. Comarch Cracovia 10 15 25:35 -10
6. KS Unia Oświęcim 8 13 34:27 +7
7. GKS Katowice 11 13 40:34 +6
8. JKH GKS Jastrzębie 9 11 20:26 -6
9. STS Sanok Sokół 8 3 10:34 -24
10. MMKS Podhale Nowy Targ 9 0 11:68 -57

(Tabela na podstawie oficjalnych danych ligowych po meczach z 11.10.2026 r.)

Czas na wielki rewanż! W piątek do Karwiny przyjeżdżają „Stalowe Pierniki” z Torunia

Świętowanie zwycięstwa nad Podhalem trwało tylko chwilę, bo już w najbliższy piątek, 16 października 2026 roku o godzinie 19:00, hokeiści JKH GKS Jastrzębie zainaugurują drugą rundę sezonu zasadniczego starciem o ogromnym ciężarze gatunkowym. Na taflę w Karwinie wyjedzie trzecia siła ligi – KH Energa Toruń(20 punktów).

Dla szatni Rafała Bernackiego to mecz szczególny. Wszyscy w Jastrzębiu-Zdroju doskonale pamiętają 15 września i inauguracyjne lanie 0:8 na toruńskim Tor-Torze. Wówczas prawdziwe spustoszenie w naszych szeregach siali 24-letni reprezentant Japonii Chikara Hanzawa (wybrany właśnie Zawodnikiem Września w Polsce) oraz Łotysz Daņiła Larionovs – obaj zdobyli przeciwko JKH po dwie bramki, a dwa kolejne gole dołożył Andriej Denyskin. Co więcej, Larionovs znajduje się w wybornej dyspozycji strzeleckiej – to właśnie on w niedzielny wieczór ustrzelił dublet (w tym złotego gola w 65. minucie) w wygranym przez Toruń 3:2 meczu z Unią Oświęcim.

Piątkowe spotkanie zweryfikuje, jak ogromny postęp wykonała jastrzębska defensywa w ciągu ostatniego miesiąca. Jeśli JKH GKS zagra z taką samą dyscypliną w osłabieniach, skutecznością w przewagach i pewnością w bramce jak w weekendowych starciach z Unią i Podhalem, kibiców czeka w Karwinie widowisko najwyższej próby.

Autor: Alojzy Godos | Redakcja jas24info.pl

foto własne Kacper Michalski

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic