To był bezlitosny piątek w wykonaniu jastrzębskich tenisistów stołowych. Drużyna kobiet rozgromiła we własnej hali KRS TKKF Sportowiec Częstochowa 9:1. Z kolei męski zespół w III lidze wywiózł cenne zwycięstwo 8:2 z trudnego terenu w Borucinie, a kibice zobaczyli w akcji nowego zawodnika z Czech.
.
Podwójny triumf JKTS Jastrzębie-Zdrój. Deklasacja Częstochowy i czeski debiut w Borucinie
Siedemnaście wygranych pojedynków przy zaledwie trzech porażkach – taki bilans wypracowały w miniony piątek 23 października obie ekipy JKTS Jastrzębie-Zdrój. Jastrzębski tenis stołowy ma się świetnie, co udowodniły zarówno zawodniczki przy własnych stołach, jak i panowie podczas wymagającego wyjazdu.
Pogrom przy ulicy Harcerskiej 14 . Częstochowa bez argumentów
Tenisistki JKTS-u nie dały najmniejszych szans przyjezdnym z KRS TKKF Sportowiec Częstochowa. Wygrana 9:1 mówi sama za siebie – to była absolutna dominacja gospodyń. Jastrzębianki kontrolowały przebieg spotkania od pierwszych do ostatnich piłek.
Bezbłędne w singlach okazały się Zhao Xia, Maria Toborek oraz Marcelina Wystyrk. Ta ostatnia zafundowała kibicom jedyny w tym starciu dreszczowiec, pokonując Ewę Bugałę w pięciosetowej batalii (11:1, 11:4, 10:12, 7:11, 11:4). Cenne zwycięstwo bez straty seta dołożyła również Sabina Durak (3:0 z Wiktorią Chłąd). Szansę na ligowe przetarcie otrzymała młoda Nadia Kloczkowska, która tym razem musiała uznać wyższość Zofii Żurek (0:3).
W grach podwójnych jastrzębskie duety (Zhao Xia / Toborek oraz Wystyrk / Durak) nie zostawiły rywalkom złudzeń, oddając w dwóch meczach zaledwie dwa sety.
Czeski debiut i pięciosetowe horrory w Borucinie
O ile panie gładko rozprawiły się z rywalkami na własnym terenie, o tyle męski zespół JKTS-u czekała trudna przeprawa w III lidze z KS Naprzód III Borucin. Końcowy rezultat 8:2 dla jastrzębian mocno zakłamuje obraz gry – na stołach w Borucinie trwała zacięta walka, a cztery z ośmiu pojedynków singlowych kończyły się dopiero w decydującym, piątym secie.
Wydarzeniem piątkowego popołudnia był debiut Radomira Revaya. Czeski nabytek JKTS-u zameldował się w jastrzębskich barwach w najlepszy możliwy sposób, inkasując komplet 2,5 punktu. Revay pokonał Marka Ciemiengę (3:0) i po świetnym, zaciętym spotkaniu Patryka Mrozka (3:2), a w deblu wspólnie z Filipem Jabłońskim nie oddał gospodarzom nawet seta.
Właśnie Filip Jabłoński okazał się zawodnikiem o stalowych nerwach. Obydwa jego mecze singlowe kończyły się w pięciu setach i obydwa przechylił na swoją korzyść, wykazując wyższość nad Mrozkiem i Ciemiengą. Swoje do puli dorzucili Jakub Łuczka (1,5 pkt) oraz Tomasz Pisarczyk (1,5 pkt). Sztab szkoleniowy, mając korzystny wynik, zdecydował się na roszady w składzie – w miejsce Pisarczyka przy stole zameldował się Oliwier Turek, by łapać cenne, ligowe minuty (uległ Daliborowi Gasmanowi 2:3).
Jastrzębianie wrócili z Borucina z pełną pulą i udowodnili, że w kluczowych momentach potrafią utrzymać koncentrację.
Tekst: Alojzy Godos
JKTS Jastrzębie-Zdrój, tenis stołowy Jastrzębie, III liga śląska w tenisie stołowym, Radomir Revay, KS Naprzód Borucin, sport Jastrzębie, Alojzy Godos.
