Dwa dni potężnych emocji, wylany pot i spektakularny powrót z zaświatów. III Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Starosty Wadowickiego dał kibicom z Jastrzębia-Zdroju jasny sygnał – ta drużyna nie zamierza tanio sprzedawać skóry. Podopieczni Andrzeja Kowala wywieźli z Andrychowa brązowy medal, ale co ważniejsze, udowodnili, że potrafią fizycznie i mentalnie zdominować wyżej notowanych rywali.
Jastrzębie Barkom wstaje z kolan w Andrychowie! Morderczy tie-break ze Skrą i narodziny nowej watahy
Dwa dni potężnych emocji, wylany pot i spektakularny powrót z zaświatów.
III Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Starosty Wadowickiego dał kibicom z Jastrzębia-Zdroju jasny sygnał – ta drużyna nie zamierza tanio sprzedawać skóry. Podopieczni Andrzeja Kowala wywieźli z Andrychowa brązowy medal, ale co ważniejsze, udowodnili, że potrafią fizycznie i mentalnie zdominować wyżej notowanych rywali.
Władze samorządowe Jastrzębia-Zdroju stanęły przed wizją potężnego kryzysu infrastrukturalnego i wizerunkowego. Nowoczesna Hala Widowiskowo-Sportowa o pojemności ponad 3100 widzów, wybudowana ogromnym kosztem i przystosowana do europejskich standardów, mogła stać się pustym pomnikiem minionej chwały.
Jednocześnie lokalni decydenci zdawali sobie sprawę z konieczności utrzymania "Siatkarskiej Akademii Talentów", która od lat kształciła młodzież.
To właśnie w tej skomplikowanej rzeczywistości narodził się zespół, który w miniony weekend w hali andrychowskiego I LO musiał przejść prawdziwy chrzest bojowy. I trzeba przyznać, że egzamin ten zdał w sposób niezwykle widowiskowy.
Piątkowe zderzenie ze ścianą i pierwsza iskra nadziei
Rozpoczęcie turnieju w Wadowicach nie zwiastowało happy endu. W piątkowy wieczór (2 października) siatkarze Jastrzębia Barkom stanęli naprzeciwko doskonale naoliwionej maszyny z Trójmiasta – Energi Trefla Gdańsk. Gdańszczanie nie brali jeńców. Na parkiecie widać było różnicę w zgraniu i automatyzmach obu ekip. Trefl zdominował jastrzębian w oficjalnych trzech setach (25:18, 25:17, 25:22).
Sobotni horror i totalna demolka PGE GiEK Skry Bełchatów
W meczu o trzecie miejsce rywalem Jastrzębia Barkom była utytułowana PGE GiEK Skra Bełchatów, która dzień wcześniej uległa późniejszym triumfatorom całego turnieju, AZS-owi Olsztyn (1:3).
W trzeciej partii na parkiet wyszła zupełnie inna drużyna – głodna, agresywna i nieustępliwa. Sygnał do ataku dał fantastyczny tego dnia Adam Lorenc. Jego potężne uderzenia i niezwykle inteligentne kiwki (jak ta dająca prowadzenie 20:13) całkowicie rozbiły defensywę Skry. Jastrzębie wygrało trzecią partię z gigantyczną przewagą 25:18.
W piątym, decydującym secie przewaga psychologiczna jastrzębian była przytłaczająca. Ekipa ze Śląska wyszła na decydującą partię z furią, błyskawicznie obejmując prowadzenie 7:2 (ponownie dzięki genialnemu blokowi, tym razem na Zouheirze El Graoui). Rywale byli na deskach. Jastrzębie Barkom dokończyło dzieła zniszczenia, pewnie triumfując 15:9 i zamykając ten morderczy, pięciosetowy bój wynikiem 3:2.
Kto wziął na swoje barki ciężar gry?
Sport to nie wszystko. Ogromny sukces charytatywny
Warto na koniec oderwać się na chwilę od statystyk, by spojrzeć na szerszy kontekst. III Turniej o Puchar Starosty Wadowickiego pokazał niesamowitą siłę siatkarskiej społeczności. Dzięki licytacjom (w które zaangażował się sam legendarny trener Waldemar Wspaniały) oraz sprzedaży cegiełek, udało się zebrać imponującą kwotę 39 862,51 zł. Całość trafi na leczenie i rehabilitację Dawida Wójcika, przypominając nam wszystkim, po co tak naprawdę istnieje sport wyczynowy.

