GKS Tychy 2-2 GKS Jastrzębie

Z ostatniego w tym roku meczu wyjazdowego wracamy z jednym punktem po remisie z GKS-em Tychy 2:2. Oba gole dla naszego z zespołu zdobył Farid Ali. Był to trzeci ligowy mecz z rzędu, który nasi zawodnicy zakończyli wynikiem 2:2.

Lepiej w mecz wszedł nasz zespół, który w pierwszych minutach kilkukrotnie próbował zagrozić bramce Jałochy. Jako pierwsi gola zdobyli jednak gospodarze w 11. minucie. Po błędzie naszej defensywy piłkę do bramki z bliska wpakował Piątkowski. Trzy minuty później na bramkę z ostrego kąta uderzał Wróbel, ale Jałocha nie dał się zaskoczyć. Po kolejnych kilkudziesięciu sekundach blisko pokonania Pawełka był Sołowiej, który główkował tuż obok słupka.

W kolejnych minutach obaj bramkarze byli raczej bezrobotni. Dopiero w 26. minucie Jadach próbował zaskoczyć Jałochę, lecz uderzył zbyt słabo. Po stronie gospodarzy dwukrotnie próbował z dystansu Steblecki, ale Pawełek za każdym razem popisał się dobrą interwencją. W 38. minucie mogło być 2:0. Gospodarze wyszli z groźną kontrą, którą strzałem zakończył Grzeszczyk. Niebezpieczeństwo zażegnał Gojny, wybijając na róg piłkę zmierzającą do bramki. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy Jałochę zaskoczyć mógł Tront uderzeniem z dystansu. Piłka odbiła się od jednego z obrońców i golkiper tyszan szczęśliwie zdołał ją odbić przed siebie. Do remisu w 43. minucie doprowadził Farid Ali, wykańczając kontrę naszego zespołu płaskim strzałem z kilkunastu metrów.

Dziesięć minut później tyszanie ponownie wyszli na prowadzenie za sprawą Łukasza Grzeszczyka, który znalazł się sam przed Pawełkiem i pewnie umieścił piłkę w bramce. Cztery minuty później ponownie próbował Grzeszczyk, lecz tym razem Pawełek pewnie interweniował. W odpowiedzi z dystansu uderzał Ali i gospodarzy uratował słupek! Jednak co się odwlecze… Minutę później piłkę w pole karne wstrzelił Gojny. Jałocha odbił przed siebie, stworzyło się duże zamieszanie, które ostatecznie zakończył Ali, zdobywając swojego drugiego gola. Nie pomogła nawet rozpaczliwa interwencja zawodnika gospodarzy na linii bramkowej.

W 70. minucie po dośrodkowaniu piłkę z rąk wypuścił Pawełek i tym razem to pod naszą bramką ogromnie się zakotłowało, co na szczęście nie skończyło się utratą gola. W minucie 77. w dogodnej pozycji po zagraniu długiej piłki znalazł się Bojdys. Nasz obrońca uderzył z bardzo ostrego kąta i Jałocha końcem palców wybił futbolówkę na róg, po którym niecelnie główkował Wróbel. Dwie minuty później to nam dopisało szczęście, gdy po uderzeniu głową Kristo piłka trafiła w słupek. Oba zespoły chciały do samego końca przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, lecz nikomu się to nie udało i mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.

23 listopada, Tychy, godz. 17:00
GKS Tychy – GKS Jastrzębie 2:2 (1:1)
1:0 – Mateusz Piątkowski 11’
1:1 – Farid Ali 43’
2:1 – Łukasz Grzeszczyk 55’
2:2 – Farid Ali 60’

GKS Tychy: Konrad Jałocha – Łukasz Sołowiej, Marcin Biernat, Marcin Kowalczyk, Jakub Piątek, Łukasz Grzeszczyk, Dario Kristo, Sebastian Steblecki, Ken Kallaste, Mateusz Piątkowski (87. Dawid Kasprzyk), Kacper Piątek (90. Łukasz Moneta).

GKS Jastrzębie: Mariusz Pawełek – Dominik Kulawiak, Michał Bojdys, Kamil Szymura, Dawid Gojny, Farid Ali, Łukasz Norkowski (88. Kamil Adamek), Marek Mróz (76. Bartosz Jaroszek), Kamil Jadach (64. Daniel Liszka), Damian Tront, Jakub Wróbel.

Sędzia: Paweł Pskit
Żółte kartki: Kristo, Kallaste, Kasprzyk (Tychy) oraz Kulawiak, Jaroszek (GKS).
Widzów: 4413.

Źródło: GKS Jastrzębie

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *