Z uwagi na to, że wywiad odbył się w piątek, nie mogliśmy odnieść się do treści poniedziałkowego artykułu „Nie oddamy miasta w ręce PiS (część 3)”. Pan Przewodniczący poinformował nas jednak, że jego komentarz do tej publikacji ukaże się wkrótce.
Wywiad z Przewodniczącym Rady Miasta i radnym klubu Nasze Jastrzębie Panem Piotrem Szeredą:
Czy mieszkańcy zapłacą za błędy urzędników?
Temat: Kontrowersyjne zmiany w systemie gospodarki odpadami w Jastrzębiu-Zdroju.
Redakcja: Panie Piotrze, w Jastrzębiu-Zdroju zawrzało. Wydział Gospodarki Komunalnej proponuje zmiany, które budzą ogromny sprzeciw mieszkańców i zarządców nieruchomości. O co dokładnie chodzi w tym sporze?
Piotr Szereda: Chodzi o próbę przerzucenia odpowiedzialności i kosztów na barki mieszkańców, spółdzielni i wspólnot. Dotychczas system był jasny: miasto wyłaniało w przetargu wykonawcę, który dostarczał pojemniki, dbał o ich czystość, naprawiał je i wymieniał. To działało sprawnie i było jednolite dla całego miasta. Teraz pani naczelnik Honorata Uchto proponuje, aby to mieszkańcy sami kupowali, myli, naprawiali i utylizowali kontenery. To fundamentalna zmiana na gorsze.
Redakcja: Urzędnicy mogą argumentować, że to uproszczenie systemu. Dlaczego Pan uważa to za zagrożenie?
Piotr Szereda: Bo to „uproszczenie” oznacza dla zwykłego mieszkańca po prostu drenaż kieszeni. Mówimy o wymiernym wzroście kosztów. Trzeba kupić pojemnik, a kiedy się zużyje – zapłacić za jego utylizację, co kosztuje niemal tyle samo, co nowy egzemplarz. Do tego dochodzi konserwacja i mycie. Ale najbardziej bulwersujący jest fakt, że pojemniki najczęściej niszczą pracownicy firm wywozowych podczas ich opróżniania. Według nowych zasad, za uszkodzenia spowodowane przez firmę zewnętrzną, zapłacimy my – mieszkańcy. To absurd.
Redakcja: Wspomniał Pan o spółdzielniach i wspólnotach. Czy są one w ogóle przygotowane na przejęcie takich obowiązków?
Piotr Szereda: Absolutnie nie. Zarządcy nieruchomości nie są firmami wyspecjalizowanymi w serwisie sanitarnym czy technicznym pojemników na odpady. Nie mają odpowiedniego sprzętu, wykwalifikowanego personelu ani procedur. Próba wymuszenia na nich tych zadań drastycznie zwiększa ryzyko błędów sanitarnych i wypadków przy pracy. Co więcej, niektóre spółdzielnie już teraz obciążają mieszkańców kosztami sprzątania wiat czy dodatkowych wywozów. Nowe przepisy dołożą do tego kolejne pozycje w czynszu.
Redakcja: Wydział Gospodarki Komunalnej twierdzi, że prowadziło konsultacje w tej sprawie. Czy głos mieszkańców został wysłuchany?
Piotr Szereda: Trudno nazwać realnymi konsultacjami spotkania sołeckie, w których uczestniczyło około 5% właścicieli domów. To jest marginalizowanie głosu społecznego.
Konsultacje powinny objąć też osiedla o zabudowie indywidualnej, jak Złote Łany czy Pionierów, o których niemal zapomniano.
Redakcja: Co zatem powinno się stać w tej chwili?
Piotr Szereda: Musimy głośno powiedzieć „stop”. Obecny model, w którym to wykonawca zapewnia infrastrukturę, jest efektywny i nie budził większych kontrowersji. Przerzucanie obowiązków na mieszkańców to nie tylko niesprawiedliwość finansowa, ale też ryzyko sanitarne i organizacyjny chaos. System ma służyć ludziom, a nie wygodzie urzędników. Jako mieszkańcy Jastrzębia-Zdroju mamy prawo wymagać, by miasto brało odpowiedzialność za gospodarkę odpadami, a nie szukało oszczędności w naszych portfelach.
Dziękujemy za rozmowę i informacje
Teodor Wiśniewski
Redakcja Jas24info

