Nie zawsze Anioł Stróż zdąży. Ostrożności na drodze nigdy za mało.

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

To cud, że kierowca i pasażer wyszli cało z wczorajszego wypadku na autostradzie A1. W wyniku nadmiernej prędkości, prowadzony przez 54-latka volkswagen wypadł z drogi i uderzył w bariery energochłonne. Siła uderzenia była tak duża, że z samochodu wypadł silnik i leżał kilkadziesiąt metrów dalej.
Zgłoszenie o zdarzeniu na autostradzie A1 w Mszanie, tuż przed zjazdem na DW 933, policjanci otrzymali po godzinie 19.00. Na miejsce pojechał patrol ruchu drogowego. Volkswagen caddy leżał na boku, na środku jezdni z niemal doszczętnie zniszczonym przodem. Jak ustalili mundurowi, samochodem podróżowało dwóch mężczyzn. 54-kierujący osobówką najprawdopodobniej jechał z nadmierną prędkością, a że warunki do jazdy nie były najlepsze, to wpadł w poślizg, wypadł z drogi i wjechał z impetem w bariery energochłonne. Siła uderzenia była tak duża, że z samochodu wypadł silnik i leżał kilkadziesiąt metrów dalej. O prawdziwym szczęściu mogą mówić podróżujący volkswagenem mężczyźni, bo z samochodu wyszli o własnych siłach i bez jakichkolwiek obrażeń. Kierowca za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym został ukarany na miejscu mandatem karnym.

Padający deszcz, mgła i ograniczona widoczność na drodze to bez wątpienia czynniki negatywnie wpływające na bezpieczeństwo uczestników ruchu. Pamiętajmy o wyobraźni, rozsądku i szacunku! To z pozoru niewiele, a ma tak ogromne znaczenie dla naszego zdrowia, a nawet życia. Apelujemy – bądźcie ostrożni na drodze!

źródło :policja Wodzisław

 

Komentarze są wyłączone.