Porażka z Rekordem i Sędziami

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

To mógł być naprawdę ciekawy mecz. Nie ujmując nic zwycięskiej drużynie, strzelone gole były bardzo ładne, jeden punkt należało by przyznać arbitrom. Oglądam mecz z pozycji realizacji widzę powtórki akcji i nie kierują mną emocje ale chłodna ocena. To nie jest dobra sytuacja, gra się dla kibiców, a oni nie lubią bardzo jak punkty zdobywaj sędziowie. Ale to odwieczny problem „kompleksu Boga” arbitrów wszystkich dyscyplin.

Pierwsza połowa meczu to  rozważna gra naszego zespołu, narzucanie swoich warunków i gol zdobyty przez Wojciecha Caniboła po faulu i podyktowanym karnym.

Po zdobytej bramce, gra dalej toczyła się pod dyktando GKS szkoda, że efektem nie był kolejny gol. Pod koniec pierwszej połowy przepiękna przewrotka Michał Bojdysa i na przerwę schodzimy z remisem.

Początek drugiej połowy to nadal kontrola GKS-y na boisku, i wydawało się, że to tylko kwestia czasu aby znowu prowadzić w tym meczu. Celowo pomijam poziom sędziowania, kto zechce obejrzy sam, pomijam z szacunku dla przeciwnika.   Po błędzie  GKS, Dawid Ogrocki strzela bramkę głową, Rekord wychodzi na prowadzenie, mimo rozpaczliwej interwencji Jakuba Świerczka. Od tego momentu jastrzębskim piłkarzom odcinają prąd i inicjatywę przejmują bielszczanie.

 Naszym nie brakuje ambicji, ale nie ma pomysłu na grę i brakuje ikry, jak juz pisałem gospodarzą pomagają nie tylko „ściany” czego efektem  74 minuta kropkę na i stawiają bielszczanie, Dawid Nagi, precyzyjnie umieszczając piłkę w bramce Jakuba Świerczka przy słupku.

Nasz zespół ambitnie próbował odrobić straty, jednak gospodarze mocni dwubramkową przewagą nie dali sobie już wydrzeć zwycięstwa. Porażka z Rekordem jest czwartym z kolei meczem bez zwycięstwa, a za tydzień naszych zawodników czeka kolejne ciężkie spotkanie, tym razem ze Skrą Częstochowa.

Zapraszamy juz na transmisje z tego meczu, choć u siebie będzie ciężko, mniemy nadzieje, że wiara kibiców pozostanie niezłomna   tak jak śpiewają na dobre i na złe. Tak mimochodem nadal kibicujemy i transmitujemy mecze  lidera tabeli. I nie wtedy jak mamy 9 punktów przewagi potrzebne jest wsparcie, ale własnie teraz  kiedy jest ciężko, w sporcie zawsze łatwiej atakować  niż bronic pozycji.

Sprawa sędziowania meczów, polecam obejrzeć całe widowisko, nerwy i złorzeczenia nic tu nie dadzą. Dochodzą słuchy ze władze też starają się zniwelować zjawisko. Nie ma na to recepty, jak widać problem dotyczy nie tylko III ligi,nie tylko piłki nożnej  ale całościowo wszystkich dyscyplin sportowy. 

13 maja, Bielsko-Biała, godz. 13:00
Rekord Bielsko-Biała – GKS 1962 Jastrzębie 3:1 (1:1)
0:1 – Wojciech Caniboł (14 min., rzut karny)
1:1 – Michał Bojdys (40 min.)
2:1 – Dawid Ogrocki (56 min.)
3:1 – Dawid Nagi (74 min.)

Rekord Bielsko-Biała: Krzysztof Żerdka – Michał Bojdys, Dariusz Rucki, Andrzej Maślorz, Jan Dudek (84. Mateusz Waliczek), Dawid Nagi, Damian Hilbrycht, Kamil Żołna (88. Michał Czernek), Dawid Ogrocki (70. Mateusz Gałdyn), Ronald Herrera (83. Dawid Hałat), Mateusz Kubica.

GKS 1962 Jastrzębie: Jakub Świerczek – Damian Zajączkowski (73. Dominik Szczęch), Kacper Kawula (84. Tomasz Musioł), Kamil Szymura, Dominik Kulawiak (61. Adrian Kopacz), Faird Ali, Marcin Ruda, Damian Tront, Kamil Jadach, Daniel Szczepan (80. Maciej Gaszka), Wojciech Caniboł.

Sędzia: Łukasz Groń (Zabrze).
Żółte kartki: Zajączkowski, Kawula (GKS).
Widzów: 400.

Brak komentarzy.

Leave a comment