Za mało na lidera

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Hokeistom JKH GKS Jastrzębie nie udało się zatrzymać rozpędzonego lider Polskiej Hokej Ligi. W górniczych derbach na Barbórkę jastrzębianie gorsi o jedną bramkę. O zwycięstwie katowiczan zdecydowała pierwsza tercja.

Zdecydowanie za szybko w tym roku św. Mikołaj odwiedził lodowisko Jastor. Prezent od gospodarzy w 65 sekundzie spotkania na gola zamienił Marek Strzyżowsk. Na szczęście jastrzębianom udało się wyrównać w szóstej minucie. Z niebieskiej przymierzył Patryk Matusik. W premierowej odsłonie zdecydowanie więcej z gry mieli przyjezdni, którzy jeszcze dwukrotnie zdołali pokonać Ondreja Raszkę. Ta sztuka udała się Mikołajowi Łopuskiemu i Martinowi Czakajikowi. Jastrzębianie w końcówce nie wykorzystali gry w podwójnej przewadze. Dwubramkowe prowadzenie gości utrzymało się do przerwy.

Po zmianie stron gra z czasem się wyrównała. Najpierw jednak goście z Katowic podwyższyli prowadzenie. W 25. minucie swoją drugą bramkę zdobył Mikołaj Łopuski i jastrzębianie tracili do rywala już trzy gole. Chwilę później sędziowie przeoczyli brzydki faul Macieja Urbanowicza na Dominiku Jaroszu. Po tym starciu nasz zawodnik długo nie mógł się pozbierać z tafli. Arbiter główny tego spotkania zamiast ataku na głowę (Urbanowicz miał wysoko uniesione ręce) zinterpretował całą sytuację jako spóźniony atak ciałem. Mimo to miejscowi nie poddali się i w 32. minucie grę w przewadze na bramkę zamienił Radosław Nalewajka, który podbił krążek po uderzeniu Jakuba Kubesza z linii niebieskiej.

Rozpędzony lider Polskiej Hokej Ligi był we wtorkowy wieczór „do ugryzienia”, ale nie przy obecnej dyspozycji strzeleckiej jastrzębskich hokeistów. Wprawdzie gospodarze robili co mogli w trzeciej odsłonie, by wrócić do meczu, jednak w decydujących momentach brakowało skuteczności, albo szczęścia. Wyborne okazje do zdobycia kolejnych bramek mieli choćby Tomasz Kulas i Tomasz Kominek, a po strzale Kamil Wróbla krążek trafił w słupek. W samej końcówce trener JKH zagrał va banque zdejmując bramkarza. Czasu wystarczyło tylko na zdobycie kontaktowego gola. Osiem sekund przed końcową syreną wynik ustalił Martin Kasperlik. Hokeiści z Katowic odnieśli zasłużone dwudzieste zwycięstwo z rzędu. Przy lepszej dyspozycji miejscowych wynik mógłby być zupełnie inny.

Naszym hokeistom należą się brawa za walkę i zaangażowanie do końca. Swoją postawą w drugiej i trzeciej tercji zasłużyli na conajmniej punkt. Warto podkreślić, że podopieczni Roberta Kalabera przystąpili do boju z liderem PHL bez trzech obrońców Jana Homera, Jakuba Grofa i Macieja Sulki.

PHL – 28. kolejka – 04/12/2018 (wtorek) – Jastrzębie-Zdrój – godz. 18:00
JKH GKS JASTRZĘBIE – TAURON KH GKS KATOWICE 3:4 (1:3, 1:1, 1:0)

0:1 – 01:05 – Marek Strzyżowski – Grzegorz Pasiut, Janne Laakkonen
1:1 – 05:06 – Patryk Matusik – Radosław Nalewajka, Tomasz Kominek
1:2 – 10:04 – Mikołaj Łopuski
1:3 – 14:00 – Martin Czakajik – Janne Laakkonen, Marek Strzyżowski (5/4)
1:4 – 24:22 – Mikołaj Łopuski – Patryk Wronka, Niko Tuhkanen
2:4 – 31:47 – Radosław Nalewajka – Jakub Kubesz, Grzegorz Radzieńciak (5/4)
3:4 – 59:52 – Martin Kasperlik – Peter Fabusz, Tomasz Kominek

JKH GKS Jastrzębie: Raszka (Prokop) – Gimińki, Michałowski, Świerski, Fabusz, Kasperlik – Kubesz, Radzieńciak, Kominek, Kulas, R. Nalewajka – Bigos, Matusik, Ł. Nalewajka, Dubinin, Wróbel – Pelaczyk, Jarosz, Nahunko.

TAURON KH GKS Katowice: Lindskoug (Kieler) – Tuhkanen, Heikkinen, Wronka, Rohtla, Łopuski – Czakajik, Deveczka, Laakkonen, Pasiut, Strzyżowski – Wanacki, Krawczyk, Fraszko, Starzyński, Urbanowicz – Skokan, Sawicki, Krężołek.

Kary: 4:14 / Strzały: 36:32 / Widzów: 600.
Sędziowali: Michał Baca (sędzia główny) oraz Andrzej Nenko, Mateusz Niżnik (liniowi).
Trenerzy: Robert Kalaber (JKH GKS Jastrzębie) – Tom Coolen (TAURON KH GKS Katowice).

Źródło: JKH GKS Jastrzębie

Komentarze są wyłączone.